-
Policja zatrzymała 13 osób uczestniczących w bójce pseudokibiców w Kościerzynie.
-
Szef MSWiA oraz pomorska policja deklarują kontynuację akcji i dalsze zatrzymania.
-
Sprawcy mieli wtargnąć do obiektu sportowego, gdzie doszło do bójki.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Pomorska policja poinformowała o interwencji przeprowadzonej w związku z fizycznym starciem pseudokibiców, do którego doszło w poniedziałek przed godz. 20:00 w Kościerzynie.
Służby wystosowały komunikat, w którym wskazano, że do tej pory zatrzymanych zostało 13 uczestników „ustawki”. „Ogłoszony został alarm dla funkcjonariuszy, wdrożono m.in. działania blokadowe” – czytamy.
„Zero tolerancji dla bandytów”. Akcja policji na „ustawce” pseudokibiców
„Zatrzymania pozostałych osób biorących udział w zdarzeniu są kwestią czasu” – zapewnia policja, a ich tezę podtrzymuje szef MSWiA Marcin Kierwiński, który poinformował o działaniach w oddzielnym poście.
„Akcja policji trwa nadal i liczba zatrzymanych zapewne wzrośnie. Zero tolerancji dla bandytów. Brawo dla pomorskiej policji” – czytamy.
Minister wskazał też, że w starciu uczestniczyli pseudokibice „dwóch znanych pomorskich klubów„.
W publikacji policji pojawiły się fotografie z akcji, na których zobaczyć można leżących na jezdni mężczyzn ze skrępowanymi rękami. Zatrzymanym towarzyszą funkcjonariusze.
Jak wyjaśnił w rozmowie z polsatnews.pl asp. szt. Piotr Kwidziński z Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie, mundurowi otrzymali zgłoszenie o wtargnięciu osób do obiektu sportowego, w którym trenowali zawodnicy. Na miejscu doszło do bójki.
– Niezwłocznie na miejsce skierowano policjantów. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, podjęli pościg za sprawcami zdarzenia. O sytuacji powiadomiono również ościenne jednostki policji oraz pluton zabezpieczenia Oddziału Prewencji Policji w Gdańsku. Komendant Powiatowy Policji w Kościerzynie ogłosił alarm dla funkcjonariuszy miejscowej jednostki – wskazał asp. szt. Kwidziński.
Donald Tusk o pseudokibicach. „Tutaj prezydent nie ma prawa weta”
O działaniach podejmowanych wobec pseudokibiców informował w połowie grudnia ubiegłego roku Donald Tusk. „Stadionowi bandyci znów aktywni. W Gdyni pobili ciężko dwunastolatka, koło Białegostoku zaatakowali młotkami i ostrymi przedmiotami hiszpańskich kibiców” – pisał w mediach społecznościowych.
„Rozzuchwaleni jak nigdy. Policja już wyłapała część sprawców. Na szczęście tutaj prezydent nie ma prawa weta” – dodał Tusk, jednocześnie wbijając szpilę głowie państwa Karolowi Nawrockiemu.
Do słów lidera Koalicji Obywatelskiej odniósł się wówczas rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. „Premier polskiego rządu, który z ataków na Prezydenta RP uczynił cel swojej politycznej egzystencji nie przynosi Polsce powagi. Niestety, ten stan emocjonalnego rozdygotania Donalda Tuska tylko się pogłębia” – zauważył.
-
Rodzinna tragedia na Podhalu. Zatrzymano krewnego zmarłej
-
Ginekolog, internista i psychiatra w rękach CBŚP. „Grupa przestępcza”


