Co więcej, w dwóch przypadkach mowa o definitywnym zamknięciu sportowych karier. Takie decyzje zostały podjęte w przypadku przyjmujących: Adriana Staszewskiego oraz Nicolasa Szerszenia. Z PlusLigi wyjeżdża za to – po jedenastu latach – rozgrywający Benjamin Toniutti. Francuz ma w nowym sezonie zagrać w lidze tureckiej.

PlusLiga: Nicolas Szerzeń z przejmującym wpisem. To definitywny koniec


O problemach finansowych, które dotknęły klub z Jastrzębia-Zdroju pisaliśmy w trakcie trwającego sezonu na łamach WPROST. Ostatecznie zespół zdołał dograć rozgrywki do końca, meldując się w fazie play-off, w której JSW Jastrzębski zderzył się jednak z PGE Projektem Warszawa. Jastrzębianie potrafili zwyciężyć z faworytem ze stolicy 3:2 u siebie, ale przegrali oba spotkania wyjazdowe, nie ugrywając w nich choćby seta.


Czy to koniec siatkówki na poziomie PlusLigi w Jastrzębiu-Zdroju? Wygląda na to, że w formacie klubu Jastrzębski Węgiel – tak. Choć fakt faktem, nadal nie ma oficjalnego komunikatu w kontekście tego, co wydarzy się w najbliższej przyszłości, napływają informacje niemal wprost sugerujące, że obecny kształt sportowej legendy męskiej siatkówki, nie ma prawa bytu. Dlaczego? W głównej mierze ze względu na problemy głównego sponsora – Jastrzębskiej Spółki Węglowej – która na pewno nie będzie finansować sportu zawodowego w sezonie 2026/27.


Jednym z tych, którzy pożegnali się z drużyną oraz siatkówką uprawianą na profesjonalnym poziomie, jest wspomniany wcześniej Szerszeń. Siatkarz z ogromnym potencjałem, który jednak w trakcie swojej kariery musiał się mierzyć z wieloma problemami zdrowotnymi. A te nie pozwoliły do końca rozwinąć sportowo drogi zawodniczej mającemu podwójne obywatelstwo (francuskie i polskie) graczowi.


Siatkarz występował w PlusLidze w latach 2018-26. W środę (tj. 8 kwietnia) podzielił się wpisem w mediach społecznościowych, dziękując wszystkim za swoją karierę.


„Ta gra dała mi więcej, niż mogłem sobie wyobrazić. Nauczyła mnie dyscypliny, odporności i tego, jak iść naprzód, gdy jest ciężko. Dzięki kontuzjom i niepowodzeniom nauczyłem się o sobie najwięcej – cierpliwości, wytrwałości i wiary. Przez cały ten czas moja rodzina była moim fundamentem. Wasze wsparcie pomogło mi przetrwać największe wzloty i upadki. Bez Was nie zaszedłbym tak daleko. Odchodzę z niczym innym, jak tylko wdzięcznością. Za lekcje, wspomnienia, relacje i rozwój. Bóg ma dla mnie nową drogę w siatkówce i cieszę się, że mogę rozpocząć ten nowy rozdział z tą samą pasją i celem. Dziękuję” – czytamy we wpisie Szerszenia na Instagramie.


Zawodnik ma teraz realizować się w roli szkoleniowej.

Share.
Exit mobile version