Mimo że rzecznik prasowy partii nie podał uzasadnienia decyzji Jarosława Kaczyńskiego, ruch prezesa pojawił się w następstwie sytuacji, do której doszło na ostatnim posiedzeniu Sejmu.
Posłowie głosowali wtedy nad odrzuceniem weta Karola Nawrockiego, który nie podpisał ustawy o reformie Kodeksu postępowania karnego.
Dwóch posłów Prawa i Sprawiedliwości – Krzysztof Szczucki i Paweł Jabłoński – wstrzymało się od głosu.
– Chcieliśmy dać wyraz temu, że nie zgadzamy się z polityką tymczasowych aresztów, która w tej chwili obowiązuje i jest nadużywana – komentował swoją decyzję poseł Szczucki w Polsat News.
Jak dodał, „sądy powinny działać sprawnie, orzekać szybko i ewentualnie umieszczać ludzi w zakładach karnych, jeżeli na to zasługują”. Jego zdaniem wstrzymanie się od głosu było w rzeczywistości poparciem dla prezydenckiego weta. Mimo to system tymczasowego aresztowania powinien zostać poddany zmianom.
W odpowiedzi na pytanie o ewentualne konsekwencje, jakie spotkały go w reakcji na decyzję podjętą podczas posiedzenia, argumentował, że jest „przede wszystkim prawnikiem, a dopiero później politykiem i postępuje zgodnie ze swoim sumieniem”.
Wkrótce więcej informacji…


