Po zawetowaniu przez Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej unijny projekt SAFE, Donald Tusk podczas nadzwyczajnego posiedzenia rządu stwierdził, że „historia oceni prezydenta”. Dodał też, że „od rana odbiera SMS-y i telefony od europejskich przywódców, którzy nie wiedzą, o co chodzi”. W czwartek (19 marca) posłowie PiS Bartosz Kownacki i Marcin Porzucek w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przeprowadzili kontrolę poselską w tej sprawie. – Przez wiele tygodni Donald Tusk nie przejawiał żadnego zainteresowania współpracą z opozycją – przekonywał poseł Kownacki na konferencji przed KPRM.
Poseł PiS o SAFE: Wątek niemiecki jest niestety istotny
Posłowie PiS chcą zrobić „klasyczne sprawdzam”. Według Kownackiego, jeśli były oficjalne telefony, to powinny być z nich sporządzone notatki, co pozwoli sprawdzić w ramach kontroli poselskiej, „kto dzwonił i co mówił”.
– Ciekawe, czy były to telefony od pana Merza, który płakał, że niestety, ale Niemcy nie zarobią? A może od pana Macrona, który płakał, że Francuzi nie zarobią? (…) Czy w ogóle jakieś telefony były, czy były to słowa wymyślone przez Donalda Tuska na potrzeby chwili? – pytał sarkastycznie poseł PiS.
W podobnym tonie wypowiadał się również poseł Porzucek. Przekonywał, że w przypadku SAFE „odsetki prawdopodobnie przekroczą kapitał” i „trzeba zweryfikować, jakie wytyczne dostał Donald Tusk ze stolic europejskich”. – Zapoznaliśmy się z materiałami, co ma być zakupione. Nie możemy mówić o szczegółach, ale wątek niemiecki jest niestety istotny, bo wydaje się, że można to było zrobić znacznie bardziej transparentnie – mówił Porzucek. Chwilę później posłowie PiS udali się do KPRM na zapowiadaną kontrolę poselską.
Czarzasty zdecydował ws. polskiego SAFE zero procent
Słowa Tuska o telefonach skomentował także podczas spotkania z wyborcami PiS w Lubartowie Przemysław Czarnek. Sugerował, że Tusk ulega naciskom, w szczególności tym z Niemiec. – Kto do ciebie dzwonił, Tusku? Oni? Friedrich? Ursula? Do ciebie powinni dzwonić Polacy, zwykli, prości, którzy stanęli wczoraj pod Pałacem Prezydenckim i bronili Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – podkreślił Czarnek.
Przedstawiciele PiS przekonują także, że właściwym rozwiązaniem jest przedstawiona przez Karola Nawrockiego propozycja „polski SAFE zero procent”. W czwartek (19 marca) marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty stwierdził jednak, że posłowie nie mogą zająć się tym projektem. Wyjaśnił, że prezydent nie wskazał odpowiednich źródeł finansowania swojej inicjatywy.
Przy obecnym tempie zużycia broni, amunicji, sprzętu wojskowego i zakresie działań logistycznych Trump wyda na Bliskim Wschodzie w trzy miesiące tyle, ile USA wydały przez trzy lata na wsparcie Ukrainy – pisze Anne Applebaum. Czytaj na Wyborcza.pl


