Nocne wydarzenia w woj. lubelskim skomentował minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. „Niezwykle ciężka noc dla naszej obrony powietrznej, systemów obserwacji i wykrywania zagrożeń. Dziękuję gen. I. Nowakowi i Dowództwu Operacyjnemu Rodzajów Sił Zbrojnych, wszystkim, którzy dziś koordynowali, obserwowali, analizowali i reagowali na wydarzenia nad Ukrainą i w naszej przestrzeni powietrznej” – napisał na X.
„Informacje były na bieżąco przekazywane i koordynowane przez odpowiednie służby, trafiły także do najważniejszych osób w naszym kraju. Trwa teraz wyjaśnianie, jaki rodzaj obiektu upadł w okolicach m. Tarnawa-Kolonia” – dodał.
W związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej Donald Tusk odwołał swoją wizytę w Stroniu Śląskim (woj. dolnośląskie). Premier, wraz z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim i ministrem sportu Jakubem Rutnickim, miał odwiedzić stadion Klubu Sportowego Stronie Śląskie.
Nocny alarm skomentował wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. – Gdyby nie było tego alarmu, gdyby te syreny nie zawyły i nie mielibyśmy tego obiektu w polu, tylko w bloku, domu, jakimkolwiek miejscu, które spowodowałoby uszczerbek na zdrowiu, a nie daj Boże śmierć, to mielibyśmy trudniejszą sytuację – tłumaczył na antenie Polsat News.
Niezidentyfikowany obiekt spadł na Lubelszczyźnie. Opozycja żąda wyjaśnień
„Panie Władysławie Kosiniaku-Kamysz, mieszkańcy Lubelszczyzny zasługują na jasne wyjaśnienia. Nad ranem na znacznym obszarze województwa uruchomiono syreny alarmowe, które obudziły tysiące mieszkańców. Sam fakt uruchomienia alarmu nie jest problemem – jeśli istnieje realne zagrożenie, odpowiednie służby mają obowiązek ostrzegać obywateli” – napisał Przemysław Czarnek na platformie X.
„Problemem jest całkowity brak rzetelnej i natychmiastowej informacji. Czy alarm był związany z rzeczywistym zagrożeniem? Czy doszło do fałszywego alarmu? Jakie były jego przyczyny?” – dodał.
Polityk PiS zaznaczył, że „w sytuacjach dotyczących bezpieczeństwa państwo ma obowiązek działać nie tylko sprawnie, ale również transparentnie”. „Mieszkańcy, którzy zostali obudzeni syrenami alarmowymi, mają prawo oczekiwać szybkiego, jednoznacznego komunikatu wyjaśniającego całą sytuację” – stwierdził.
Poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński skrytykował Czarnka. „Czy po upadku na Lubelszczyźnie niezidentyfikowanego obiektu, który pozostawił krater o średnicy 10 metrów, Przemysław Czarnek nadal uważa, że powinniśmy zaprzestać militarnego wspierania Ukrainy walczącej z Rosją?” – napisał.
Opozycja krytykuje rząd po alarmie na Lubelszczyźnie
Z kolei były minister cyfryzacji, a obecnie poseł PiS Janusz Cieszyńskie skrytykował brak informacji dla mieszkańców, jak zachować się w czasie alarmu. „W Lublinie gigantyczny chaos związany z uruchomieniem syren alarmowych. Rok temu wspólnie z Michałem Dworczykiem proponowaliśmy uruchomienie w mObywatelu funkcji mAlert, która pozwoliłaby się odnaleźć w takiej sytuacji. Niestety ministerstwo cyfryzacji nie ma takich planów…” – napisał.
W podobnym tonie wypowiedział się również Tomasz Grabarczyk z Konfederacji. „Na Lubelszczyźnie zawyły syreny i co dalej? Czy zwykły Kowalski wie, jak ma się w takiej sytuacji zachować? Pójść do schronu? A gdzie jest schron? Obrony cywilnej nie ma. Podręcznik bezpieczeństwa nie wypełnia tej luki” – napisał.
Więcej informacji wkrótce.


