Pożar wybuchł we wtorek 5 maja w lesie znajdującym się niedaleko miejscowości Kozaki (powiat biłgorajski, woj. lubelskie). – Trwają działania gaśnicze. Pożar jest na terenie Nadleśnictwa Józefów, na styku trzech powiatów: biłgorajskiego, zamojskiego i tomaszowskiego – poinformował rzecznik prasowy Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, kpt. mgr Tomasz Stachyra, w rozmowie z Gazeta.pl.
Ogromny pożar lasu
Na miejsce wysłano niemal 70 zastępów straży pożarnej. W pewnym momencie z ogniem walczyło około 300 strażaków. Zadysponowane zostały także dwa śmigłowce Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. – Jeden z Kielc (woj. świętokrzyskie – red.) drugi z Radawca (woj. lubelskie) – sprecyzował kpt. mgr Tomasz Stachyra.
Utrudnienia na drogach
Zdarzenie spowodowało utrudnienia dla kierowców i mieszkańców. Część dróg w rejonie Józefowa, Łukowej i Kozaków może być bowiem nieprzejezdna. „Prosimy o kategoryczne niepodjeżdżanie w pobliże pożaru w celach obserwacji – utrudnia to pracę ratowników i zagraża waszemu bezpieczeństwu! Umożliwcie sprawny przejazd kolejnym jednostkom udającym się na pomoc” – napisał powiat biłgorajski na Facebooku.
Starosta: Ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko
Andrzej Szarlip wydał oświadczenie. „Jestem w stałym kontakcie ze służbami. Apeluję o omijanie tamtych rejonów i ułatwienie przejazdu wozom strażackim! Zamknięta dla ruchu jest droga wojewódzka 849 na wysokości m. Kozaki. Skrajna susza sprawia, że ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko, a pożar wciąż nie jest opanowany. Strażacy robią wszystko, co w ich mocy, by powstrzymać żywioł” – napisał starosta biłgorajski.
Redagowała Kamila Cieślik


