-
Pożar lasu Fontainebleau, położonego blisko Paryża, rozszerzył się na ponad 800 hektarów.
-
Władze podejrzewają podpalenie, ponieważ ogień pojawił się w niedzielę w około 10 miejscach.
-
Ponad 500 strażaków walczy z ogniem, ewakuowano mieszkańców ok. 900 domów, a dogaszanie płomieni może potrwać nawet kilka tygodni.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Pożar zaczął się w niedzielę po południu i w poniedziałek rano wciąż się rozprzestrzenia. Na miejscu z ogniem walczy ponad 500 strażaków, wspomaganych przez samoloty gaśnicze. O tym, że służby robią wszystko co możliwe, by zdusić płomienie, zapewniają zarówno regionalne, jak i krajowe władze.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Płonie las Fontainebleau. To mogło być podpalenie
To „najpoważniejszy pożar, jakiego kiedykolwiek doświadczył region Ile-de-France” – oświadczyła na swoim profilu na Facebooku prezydent regionu Valerie Pecresse. Polityk zasugerowała, że to efekt podpalenia i ma nadzieję, że „podpalacze zostaną odnalezieni i bardzo surowo ukarani”.
Z kolei prezydent Francji Emmanuel Macron na swoim profilu w serwisie X napisał, że „las Fontainebleau jest dotknięty pożarem o niespotykanej mocy„. Wyraził solidarność z mieszkańcami okolicznych domów i zapewnił, że do walki z ogniem zmobilizowano „wszelkie dostępne środki”.
Od poniedziałkowego poranka wznowiono loty dwóch samolotów gaśniczych, które pomagają gasić las znajdujący się około 60 kilometrów od Paryża. Ogień pochłonął jak dotąd ponad 800 hektarów i cały czas się rozprzestrzenia.
„Ten wyjątkowy teren jest pochłaniany przez płomienie, nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego” – powiedział Julien Gondard, burmistrz miejscowości Fontainebleau, przylegającej do lasu. Dodał, że kompleks obecnie jest w „krytycznej kondycji”.
Ze względów bezpieczeństwa zdecydowano się na ewakuowanie mieszkańców około 900 domów. Żaden z budynków nie spłonął, ani nikt nie został ranny – podkreślił minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez, który w poniedziałek odwiedził okolicę.
Minister poinformował jednocześnie, że trwa śledztwo mające ustalić przyczyny pożaru. Według niego pożar zaczął się w niedzielę późnym wieczorem w około 10 punktach, co sugeruje, że mogło dojść do podpalenia.
To nie byłby pierwszy tego typu przypadek. Od początku lata we Francji aresztowano już łącznie 44 osoby podejrzane o podpalenia. Jak dotąd we Francji od początku 2026 roku spłonęło 32 tys. hektarów terenu, czyli „więcej niż w 2025 roku, a jest dopiero 13 lipca” – podkreślił Nuñez.
Walka o słynny las trwa. To może zająć tygodnie
Las Fontainebleau, zwany również Puszczą Biere, to największy leśny teren znajdujący się w okolicach Paryża. Przed wiekami stanowił królewskie tereny łowieckie, w miejscowości o tej nazwie znajduje się pałac królewski, a sam las stanowi rezerwat biosfery UNESCO.
Z powodu pożarów kilka terenów w lesie w poniedziałek zostało zamkniętych – poinformowało miejscowe biuro turystyczne. Zakaz wchodzenia na szlaki turystyczne w lesie ma obowiązywać do 15 lipca włącznie.
Las Fontainebleau mocno ucierpiał w wyniku potężnej fali upałów w czerwcu. Jak informuje gazeta „Le Parisien” z powodu upałów przekraczających 40 stopni Celsjusza śmiertelność drzew we Francji potroiła się, również w tym lesie.
Minister stwierdził, że akcja gaśnicza w Fontainebleau może potrwać jeszcze kilka dni, jednak strażacy, którzy rozmawiali z „Le Parisien”, twierdzą, że może to zająć nawet kilka tygodni, ponieważ gaszenie jednego hektara do 12 do 18 godzin pracy.
Źródło: „Le Parisien”, „The Guardian”
—–


