-
Jezioro Tumba w Demokratycznej Republice Konga uwalnia pradawny dwutlenek węgla zgromadzony w torfowiskach sprzed 3 tysięcy lat.
-
Badania naukowców z Politechniki w Zurychu wskazują, że 40 proc. emisji dwutlenku węgla z jezior Mai Ndombe i Tumba pochodzi ze starożytnych złóż torfu.
-
Przyczyną wzmożonego uwalniania gazu mogą być zmiany klimatu oraz przekształcenia gruntów i miejscowe rolnictwo.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Oznaczać to ma bowiem niekontrolowany i spory wyrzut dwutlenku węgla do atmosfery, w stopniu większym niż przewidują standardy. Na dodatek jest to gaz pradawny, bo pochodzi aż sprzed 3 tysięcy lat. Do tej pory był uwięziony w torfie, który znajduje się w pokaźnym torfowisku leżącym pod tymi jeziorami.
Szwajcarscy badacze z Politechniki w Zurychu opublikowali w „Nature Geoscience” badania, z których wynika, że spore pokładu dwutlenku węgla więziły od tysięcy lat torfowiska w rejonie owych jezior. Teraz gaz zaczął się uwalniać i to w sporych ilościach. Badania Szwajcarów wykazały, że źródłem nadzwyczajnej emisji nie jest obecnie rosnąca tu roślinność czy gnijąca materia organiczna, ale pradawne pokłady torfu.
Torf jest niezwykle istotny w przyrodzie, co ten przypadek pokazuje. Jest on efektem niepełnego rozkładu szczątków roślinnych, zachodzącego w warunkach długotrwałego lub stałego zabagnienia gleby. Tam zatem gdzie woda i mokradła, tam może pojawić się torf. On składa się z nierozłożonych szczątków roślin oraz amorficznej masy humusu. Jest w różnym stopniu nasycony substancjami mineralnymi.
W aktywnym torfowisku większość węgla zasymilowanego tu przed laty jest stosunkowo szybko uwalniana z powrotem jako dwutlenek węgla. W dolnych pokładach torfu zwanych katotelmem zachodzi dalszy, powolny rozkład materii organicznej i uwalnianie związków węgla. We współczesnych warunkach klimatycznych w strefie borealnej akumulacja węgla przyjmuje wartości od 10 do 300 g na met kwadratowy rocznie. W innych regionach świata bywa wyższe.
Dwutlenek węgla uwalnia się z jeziora w Afryce
Tymczasem naukowcy z ETH w Zurychu odkryli, że aż 40 proc. obecnej emisji dwutlenku węgla z jezior Mai Ndombe i Tumba pochodzi ze starożytnych złóż torfu, z których niektóre mają ponad 3 tys. lat. Jak mówią, w pokładach uwięzionych w torfie związków węgla nastąpił jakiś wyciek i teraz wydostaje się on do atmosfery, co jest mocno niepokojące. Może istotnie wpłynąć na klimat i życie mieszkańców okolicy.
Jezioro Tumba leży w prowincji Mai Ndobme w zachodniej części Demokratycznej Republiki Konga, blisko samej rzeki Kongo i graniczy s sąsiednim Kongiem, a także w pobliżu stolicy Kinszasy. Zbadanie zjawiska jest zatem bardzo istotne.
Nie jest jasne, w jaki sposób węgiel dostaje się z torfowisk do wód jeziora, a następnie uwalnia się do atmosfery. Naukowcy upatrują przyczyn nasilenia się tego procesu w zmianie klimatu albo jakichś przekształceniach gruntów i sposobach miejscowego rolnictwa. Wycinka lasów pod pola uprawne mogły spowodować spore zmiany i suszę, co przełożyło się na zmianę poziomu wody i torfowiska.
A warto wiedzieć, że bagna tropikalnej Afryki, w szczególności Konga są niezwykle bogate w torf. To jeden z największych rezerwuarów uwięzionych związków węgla, oblicza się je nawet na trzecią część wszystkich światowych zmagazynowanego w tej postaci węgla.



