Wtorkowe wybory parlamentarne w Danii wygrała Partia Socjaldemokratyczna z wynikiem 21,9 proc. Socjaldemokraci wraz z innymi ugrupowaniami lewicowymi nie mają większości, podobnie jak partie prawicowe. Blok partii lewicowych może liczyć na 84 mandaty, a partie prawicowe mają łącznie 77 miejsc. Rząd, aby mieć większość, potrzebuje 90 mandatów w 179-osobowym Folketingu. W takiej sytuacji, tak jak przewidywały przedwyborcze sondaże, języczkiem u wagi będzie centrowa partia Umiarkowani, która zdobyła 7,7 proc., czyli 14 mandatów.
Mette Frederiksen podała się do dymisji
W środę Reuters poinformował, że premierka Mette Frederiksen złożyła tego samego dnia na ręce króla dymisję swojego rządu. Taką informację podał w oświadczeniu duński pałac królewski. „25 marca 2026 roku o godzinie 10:15 Król przyjął premierkę Mette Frederiksen. Po przedstawieniu wyników wyborów i sytuacji politycznej złożyła dymisję rządu i zaleciła, aby przedstawiciele partii politycznych, którzy zostali wybrani do Folketingu (parlamentu – red.), otrzymali możliwość wypowiedzenia się na temat przyszłego utworzenia rządu” – czytamy.
Wynik Duńskiej Partii Socjaldemokratycznej – 21,9 proc. – mimo zwycięstwa jest uważany za historyczną klęskę, to najmniejsze poparcie od 1901 roku. W 2022 roku ugrupowanie premierki Mette Frederiksen zdobyło 27,5 proc. – Branie odpowiedzialności jest męczące – tłumaczyła słaby rezultat Frederiksen. Premierka ze sceny w sztabie wyborczym socjaldemokratów powiedziała, że jest gotowa być szefową rządu kolejne cztery lata.
Czytaj także na Wyborcza.pl: „Dania: Socjaldemokraci premierki Frederiksen wygrali 'świńskie wybory’. Ale nie mają większości”.
Wybory parlamentarne w Danii. Historyczna klęska mimo wygranej
Drugie miejsce po Partii Socjaldemokratycznej zajęła Socjalistyczna Partia Ludowa, uzyskując 11,6 proc. głosów. Trzeci wynik – 10,1 proc. – osiągnęła Partia Liberalna. To także jej najgorszy wynik w historii. Czwarty jest Sojusz Liberalny z wynikiem 9,4 proc., a niespodziewanie wysoki, piąty wynik uzyskała skrajnie prawicowa Duńska Partia Ludowa – 9,1 proc.
Koalicja socjaldemokratów, Partii Liberalnej oraz Umiarkowanych rządzi Danią od 2022 roku. Po wtorkowych wyborach ugrupowania te straciły większość w parlamencie. Słaby wynik Partii Liberalnej to porażka lidera tego ugrupowania, obecnego ministra obrony Troelsa Lunda Poulsena. Dobry wynik Umiarkowanych to z kolei sukces dynamicznej kampanii szefa dyplomacji Larsa Lokke Rasmussena. W tegorocznych wyborach parlamentarnych wzięło udział 84 proc. uprawnionych do głosowania. To najniższa frekwencja od 1990 roku.
Ekspert: Wyniki wyborów nie wpłyną na relacje Kopenhagi z Grenlandią i USA
– Wyniki wyborów parlamentarnych w Danii nie wpłyną na relacje Kopenhagi z Grenlandią i konflikt z USA na tym tle – ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu w Aarhus prof. Rune Stubager. Według niego kontynuowane będą również nakłady na zbrojenia i pomoc Ukrainie. – Bez względu na to, kto ostatecznie będzie rządził Danią, linia odchodzącego rządu, polegająca na utrzymywaniu związków z Grenlandią i łagodzeniem konfliktu z USA po roszczeniach prezydenta Donalda Trumpa, będzie kontynuowana – dodał.
Ekspert przypomniał, że kwestia Grenlandii, choć miała duży wpływ na Duńczyków, którzy brali udział w manifestacjach solidarności z Grenlandczykami, nie była częścią kampanii przed wyborami do parlamentu. – Duńskie partie nie różniły się w tej sprawie między sobą – zauważył Stubager.
Naukowiec z Uniwersytetu w Aarhus wyraził jedynie obawę, że przedłużające się negocjacje przy tworzeniu koalicji rządowej mogą w pewnym stopniu zaszkodzić rozmowom z USA na temat Grenlandii. – Formalnie za politykę zagraniczną wciąż odpowiadać będzie odchodzący rząd, ale nie będzie działać tak swobodnie, jak teraz – powiedział.
W wyborach do duńskiego 179-miejscowego parlamentu dwa mandaty przysługują politykom z Grenlandii, zaś kolejne dwa reprezentantom Wysp Owczych.


