Michael O’Leary, od lat uznawany za jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci europejskiego lotnictwa, podpisał nową umowę z Ryanairem. Kontrakt będzie obowiązywał do 2032 roku i przewiduje zarówno znaczący wzrost wynagrodzenia, jak i możliwość objęcia milionów akcji przewoźnika.


Nowe warunki współpracy wywołały duże zainteresowanie inwestorów. Szczególną uwagę zwraca nie tylko 50-procentowa podwyżka podstawowej pensji, ale również program motywacyjny, który w przypadku spełnienia określonych warunków może przynieść menedżerowi ogromne korzyści finansowe.

Wyższa pensja dla szefa przewoźnika


Zgodnie z informacjami przedstawionymi przez Ryanaira, od roku finansowego 2028 wynagrodzenie podstawowe Michaela O’Leary’ego wzrośnie z 1,2 mln euro do 1,8 mln euro rocznie. Oznacza to podwyżkę o połowę względem obecnego poziomu.


Linia lotnicza podkreśla jednak, że wzrost należy analizować w szerszej perspektywie. Zdaniem komitetu ds. wynagrodzeń rozłożony na dziewięcioletni okres obowiązywania umowy oznacza średni wzrost wynagrodzenia na poziomie około 4,5 proc. rocznie.


Jednocześnie utrzymany zostanie limit premii rocznej. Maksymalny bonus pieniężny nadal nie będzie mógł przekroczyć 50 proc. wynagrodzenia podstawowego.

10 mln akcji w nagrodę za wyniki


Największe emocje budzi jednak program akcyjny przewidziany dla prezesa Ryanaira. Nowa umowa daje O’Leary’emu możliwość objęcia 10 mln akcji spółki po cenie wykonania wynoszącej 26,70 euro za akcję.


Prawo do realizacji tej opcji nie jest jednak bezwarunkowe. Ryanair uzależnił jej uruchomienie od osiągnięcia ambitnych celów biznesowych. Jednym z nich jest przekroczenie przez spółkę poziomu 4 mld euro zysku netto za pełny rok obrotowy.


Alternatywnym warunkiem jest utrzymanie kursu akcji Ryanaira powyżej 42 euro przez 28 kolejnych dni przed końcem marca 2032 roku.

Ryanair tłumaczy decyzję


Spółka przekonuje, że konstrukcja wynagrodzenia jest korzystna przede wszystkim dla akcjonariuszy. Według wyliczeń zarządu koszt programu akcyjnego stanowiłby mniej niż 1 proc. dodatkowej wartości, jaka zostałaby wygenerowana dla inwestorów po osiągnięciu zakładanych celów.


Przedstawiciele przewoźnika podkreślają również, że wynagrodzenie gotówkowe Michaela O’Leary’ego pozostaje relatywnie niskie na tle prezesów największych międzynarodowych firm. Wskazują, że wielu szefów przedsiębiorstw o podobnej skali działalności może liczyć na premie sięgające nawet dwukrotności podstawowej pensji.

Jeden z najbardziej wpływowych menedżerów w Europie


Michael O’Leary kieruje Ryanairem od ponad trzech dekad i jest powszechnie uznawany za architekta sukcesu irlandzkiego przewoźnika. To pod jego kierownictwem linia stała się największym niskokosztowym przewoźnikiem w Europie.


Ryanair argumentuje, że nowa umowa ma nie tylko motywować prezesa do dalszego rozwoju firmy, ale również zapewnić jego pozostanie w strukturach spółki na kolejne lata. W ocenie zarządu doświadczenie i skuteczność O’Leary’ego pozostają jednym z kluczowych atutów przedsiębiorstwa.


Jeśli założone cele zostaną osiągnięte, szef Ryanaira może ponownie otrzymać premię liczona w setkach milionów euro, podobnie jak miało to miejsce przy wcześniejszych programach motywacyjnych.

Share.
Exit mobile version