Sąd Okręgowy w Zielonej Górze skazał w środę (4 marca) na 25 lat więzienia 37-letniego Błażeja K., uznając go za winnego próby zabójstwa byłej partnerki Urszuli i dwojga jej dzieci. Tuż przed świętami w grudniu 2022 r. mężczyzna miał podłożyć przed domem paczkę z bombą własnej konstrukcji, która poważnie okaleczyła kobietę i dzieci.

Ładunek wybuchowy skonstruował tak, by setki metalowych kawałków wbiło się w ciało ofiar. Pierwsza operacja ratująca życie kobiety trwała 8 godzin, okulistom udało się uratować jej wzrok. Chirurdzy walczyli, by przywrócić sprawność rąk. Niestety jedną dłoń trzeba było amputować.


Zobacz wideo

Najpierw wykorzystywał dziewczynki, a później im doradzał życiowo

Jak poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Ewa Antonowicz, zgodnie z wyrokiem Błażek K. będzie mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe po 20 latach, ma także zakaz zbliżania i kontaktowania się z pokrzywdzonymi na 15 lat oraz musi wypłacić pokrzywdzonym zadośćuczynienie w wysokości 500 tys. dla byłej partnerki i po 200 tys. zł dla dwójki jej dzieci. Na poczet kar prokuratura zabezpieczyła hipotekę domu oskarżonego. Wyrok nie jest prawomocny. 

– Prokurator prowadząca sprawę zapowiedziała złożenie apelacji co do kary, we wnioskach końcowych domagaliśmy się dożywotniego pozbawiania wolności – powiedziała PAP prok. Antonowicz.

Mężczyzna nie przyznał się do winy 

Do próby kobietobójstwa doszło we wsi Sieciborzyce. Przed domem, w którym wraz z dwójką dzieci i rodzicami mieszkała wówczas 31-letnia Urszula, ktoś zostawił pakunek wyglądający jak dostarczony przez kuriera. Kobieta zabrała paczkę do domu. W momencie kiedy w kuchni otwierała paczkę, doszło do silnej eksplozji.

Oprócz poważnego okaleczenia Urszuli ucierpiały też dzieci – 2,5-letni Bartuś i 7-letnia Ola. Metalowe elementy wbiły się w plecy chłopczyka, jego starsza siostra przeszła wielogodzinną operację. Podobnie jak matka miała pokiereszowane całe ciało, także oczy. W domu w tym czasie przebywali rodzice pokrzywdzonej, ale nie odnieśli obrażeń.

Śledczy szybko ustalili, że sprawcą jest ojciec jednego z dzieci kobiety – wówczas 34-letni Błażej K., który wyjechał do Niemiec w celu zapewnienia sobie alibi. Do jego zatrzymania doszło 16 stycznia 2023 r. w granicznym Zgorzelcu, kiedy wracał samochodem do Polski.

Błażej K. został oskarżony przez prokuraturę o usiłowanie zabójstwa pięciu osób z użyciem materiałów wybuchowych oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu byłej partnerki i jej dwójki dzieci, w tym swojego syna. Mężczyzna nie przyznał się do winy. W przeszłości miał także inne sprawy związane z przemocą wobec swojej partnerki. 

Czytaj także: Amerykanie zapowiadają uderzenia w głąb Iranu. Pete Hegseth: Dopiero zaczynamy

Redagowała Kamila Cieślik

Share.
Exit mobile version