
W Stanach Zjednoczonych opublikowano nowe Wytyczne Żywieniowe na lata 2025–2030, przygotowane przez ekspertów z amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA) oraz Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS). Towarzyszy im odświeżona piramida żywieniowa, ale… zupełnie inna niż ta, którą pamiętamy ze szkoły.
Co Amerykanie zmienili najbardziej w nowej piramidzie żywienia?
Po pierwsze: wraca nieprzetworzone jedzenie
Nowe zalecenia mocno stawiają na produkty jak najmniej przetworzone. Warzywa, owoce, jajka, mięso, ryby, nabiał, orzechy – czyli to, co da się zdefiniować bez czytania składu drobnym druczkiem.
Po drugie: tłuszcz przestaje być głównym wrogiem
Nie oznacza to, że można jeść go bez ograniczeń, ale naturalny tłuszcz przestał być demonizowany, o ile jest spożywany w ramach zbilansowanej diety opartej na produktach nieprzetworzonych. Pełnotłusty nabiał, jajka czy mięso nie są już traktowane jak żywieniowe „zło konieczne”. Nie oznacza to jednak, że amerykańskie zalecenia zachęcają do nieograniczonego spożycia tłuszczów zwierzęcych – podkreśla się w tym miejscu znaczenie umiaru i jakości składników diety. Eksperci coraz wyraźniej mówią, że większym problemem były cukier i wysoko przetworzone węglowodany.
Po trzecie: więcej białka w diecie
To jedna z największych zmian. Nowe amerykańskie zalecenia sugerują, że dorosły człowiek może potrzebować około 1,2–1,6 g białka na kilogram masy ciała dziennie, szczególnie w przypadku osób aktywnych fizycznie, starszych lub zagrożonych utratą masy mięśniowej. Celem jest nie tylko kontrola masy ciała, ale też ochrona mięśni i metabolizmu zmieniających się wraz z wiekiem.
Po czwarte: bezlitosna walka z cukrem
Tu nie ma kompromisów. Cukier dodany i żywność ultra-przetworzona są wskazywane jako główni winowajcy problemów zdrowotnych, przy jednoczesnym rozróżnieniu cukrów naturalnie występujących w owocach i nabiale. W USA szczególnie mocno podkreśla się, że dzieci powinny mieć jak najmniej kontaktu z dodanym cukrem.
A jak to wygląda w Polsce?
W Polsce od 2020 roku obowiązuje nowa wersja zaleceń dotyczących zdrowego odżywiania. Wtedy Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy zmienił Piramidę Zdrowego Żywienia na Talerz Zdrowego Żywienia – promowany przez publiczne instytucje jako bardziej zrozumiała i praktyczna forma zaleceń żywieniowych. W porównaniu z nowymi zaleceniami z USA, polskie podejście jest wyraźnie bardziej ostrożne i zachowawcze.
Jeśli chodzi o komponowanie diety jako całości, polskie rekomendacje opierają się na zasadzie „zamieniaj, a nie zwiększaj”. Oznacza to, że zaleca się ograniczanie spożycia mięsa czerwonego i wędlin (do ok. 500 gramów tygodniowo), a częstsze sięganie po drób, ryby oraz rośliny strączkowe, które traktowane są jako korzystniejsze źródła białka.
Podobna ostrożność dotyczy tłuszczów. W polskich zaleceniach tłuszcze zwierzęce, takie jak masło, nie są zakazane, ale uznaje się je raczej za dodatek niż podstawę codziennej diety. Fundamentem mają być tłuszcze roślinne, przede wszystkim olej rzepakowy i oliwa z oliwek, przy jednoczesnym dopuszczeniu umiarkowanego spożycia tłuszczów zwierzęcych.
W skrócie: polski model żywienia stawia na równowagę, umiar i stopniowe ograniczanie produktów uznawanych za potencjalnie obciążające zdrowie, zamiast na wyraźne przesuwanie akcentów w stronę jednego składnika, jak ma to miejsce w najnowszych zaleceniach zza oceanu.
Gdzie USA i Polska mówią jednym głosem?
Tu zaskoczeń nie ma. Obie strony zgadzają się co do jednego: największymi problemami współczesnej diety są żywność wysoko przetworzona oraz cukier. Jeśli coś ma bardzo długi termin przydatności, zawiera mnóstwo sztucznych dodatków i powstało w głównej mierze w fabryce, a nie w kuchni, to nie powinno być podstawą codziennego jedzenia.
Co wynika dla nas z nowych zaleceń amerykańskich ekspertów?
Nie trzeba nagle wybierać między „dietą amerykańską” a „polską”. W praktyce przekaz jest prosty i dość zdroworozsądkowy, choć indywidualne potrzeby mogą się różnić w zależności od wieku, stanu zdrowia i poziomu aktywności:
-
jedz jak najmniej przetworzone produkty, z krótkim składem, a unikaj produktów ultraprzetworzonych, -
nie bój się tłuszczu, ale zwracaj uwagę na jego jakość i stopień przetworzenia, -
dbaj o odpowiednią ilość białka, dopasowaną do wieku i aktywności (dobre źródła to np. jajka, ryby, drób, nabiał, rośliny strączkowe), -
ogranicz cukier i ultraprzetworzone przekąski.
Masło czy oliwa raczej nie są twoim największym wrogiem. Paczka chipsów i litr słodkiego napoju – zdecydowanie tak.

