We wtorkowym (tj. 31 marca) finale baraży o MŚ 2026 zagrał swój 165 mecz w reprezentacji Polski. Robert Lewandowski zdobył w tym czasie 89 goli dla drużyny narodowej. Czy to był ostatni występ RL9 w najważniejszym zespole w kraju? To niewykluczone.

Robert Lewandowski odchodzi z reprezentacji Polski. Jasna deklaracja


Warto jednak zaznaczyć, że jeszcze w Warszawie, podczas otwierającej marcowe zgrupowanie konferencji prasowej, kapitan reprezentacji Polski nie złożył jasnej deklaracji, co do swojej przyszłości. Napastnik stwierdził jedynie, że na pewno nie będzie podejmował decyzji tu i teraz.


Swoim wpisem po przegranym meczu ze Szwedami (2:3) sam piłkarz nieco jednak wstrząsnął opinią publiczną.


Wymowne zdjęcie z załączoną piosenką – „Time to say goodbye”, której wykonawcami są Andrea Bocelli i Sarah Brightman – można było odczytywać na różne sposoby.


Kapitan drużyny wyjaśnił jednak, że jego intencje względem wpisu na Instagramie były inne. Polak pożegnał się tym samym z marzeniami o mundialu. Ostatnim – realnie rzecz biorąc – w jego karierze, biorąc pod uwagę, że w sierpniu 2026 Lewandowski skończy już 38 lat.

– Muszę najpierw przemyśleć parę rzeczy, zastanowić się. Tak jak powiedziałem na konferencji, nie jestem w stanie powiedzieć żadnej deklaracji. Wrócę do klubu, mam jeszcze trochę meczów do rozegrania. Sam będę musiał sobie odpowiedzieć na te znaki zapytania, które są z tyłu mojej głowy […] Najgorsze uczucie będzie jutro, gdy się obudzimy i zadamy sobie pytanie, co się wczoraj wydarzyło. To będzie najsmutniejszy moment, poczucie rozczarowania. Nie życzę tego nikomu. Będziemy musieli sobie zdać sprawę z tego, że nie awansowaliśmy na mundial – przyznał kapitan reprezentacji po porażce w Szwecji, przed kamerami TVP Sport.


Nie ulega jednak wątpliwości, że Lewandowski po meczu dawał jasne sygnały, że to może być jego koniec w drużynie narodowej. Symboliczne pożegnanie, które – jeśli faktycznie stanie się faktem – trzeba będzie po prostu uszanować.


I podziękować za wszystkie lata (jego debiut w seniorskiej kadrze roku 2008!) gry dla reprezentacji jej najlepszemu piłkarzowi w dziejach. Dokładnie tak samo, jak zrobił to sam Lewandowski, ze łzami w oczach dziękując kibicom po meczu Szwecja – Polska.


Podobna sytuacja miała zresztą miejsce podczas półfinałowego starcia sprzed kilku dni, kiedy to Polacy ograli Albanię (2:1), a Lewandowski zdobył swojego gola numer 89 – na PGE Narodowym w Warszawie.

Reprezentacja Polski przerwała szczególną serię. Wielki turniej bez Polaków!


Spoglądając na najnowszą historię, MŚ 2026 będą szczególnie smutne dla polskich kibiców. Od 2016 roku reprezentacja Polski konsekwentnie jeździła bowiem na kolejne, największe turnieje.


Tę serię rozpoczął zespół prowadzony przez trenera Adama Nawałkę, podczas Euro 2016. Ten turniej przyniósł również największy sukces dla reprezentacji Polski z XXI wieku, mianowicie miejsce w ćwierćfinale i nieszczęśliwą, minimalną porażkę z Portugalią (późniejsi mistrzowie) po serii rzutów karnych.


Następnie Polacy kolejno brali udział w: MŚ 2018 (Rosja, odpadnięcie po fazie grupowej), Euro 2020 (w kilku krajach, ostatecznie rozegrane w 2021 roku ze względu na pandemię COVID-19, brak awansu z grupy), MŚ 2022 (Katar, awans do fazy pucharowej na mundial po raz pierwszy od 1986 roku, porażka z Francją – późniejszymi wicemistrzami świata) i Euro 2024 (Niemcy, odpadnięcie po rozgrywkach grupowych).


Jak zatem widać, to pierwsze tak smutne rozstrzygnięcie dla reprezentacji Polski po dekadzie udanych eliminacji, czy to do MŚ, czy ME. Gorzką pigułkę trzeba będzie jednak przełknąć, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że do ostatnich dwóch turniejów (tj. MŚ 2022 i Euro 2024) Polacy dostali się stosunkowo szczęśliwie, wykorzystując swoją drugą szansę, poprzez wygrane mecze barażowe.


Ze Szwedami ta sztuka się nie udała.

Share.
Exit mobile version