Mecz Polska – Albania już w najbliższy czwartek (tj. 26 marca) na PGE Narodowym w Warszawie. Półfinał strefy barażowej UEFA będzie pierwszym krokiem do wykonania w drodze na tegoroczny mundial. Jeśli Polacy ograją Albańczyków, w finale barażowej rywalizacji zmierzą się ze zwycięzcami drugiego półfinałowego starcia, Ukraina – Szwecja.

Robert Lewandowski o końcu kariery. Jasna deklaracja kapitana kadry!


Zanim jednak wydarzenia boiskowe na PGE Narodowym, a być może później również w Walencji lub Sztokholmie, Polacy rozpoczęli w poniedziałek (tj. 23 marca) zgrupowanie w Warszawie. Na konferencji prasowej z dziennikarzami spotkali się trener Jan Urban oraz kapitan Robert Lewandowski.


W przypadku tego drugiego nie mogło zabraknąć pytania dotyczącego… ewentualnego zakończenia kariery reprezentacyjnej. Reakcja kapitana drużyny, mającego 37 lat na karku Lewandowskiego, była pozytywna. Z uśmiechem, ale też przekonaniem, jednoznacznie zadeklarował, jak widzi swoją przyszłość w drużynie narodowej.

– Same decyzje chcecie ode mnie – uśmiechnął się Lewandowski, odpowiadając na pytanie Radosława Przybysza z portalu Meczyki.pl, po czym dodał: – Nie ważne co się wydarzy, a wydarzy się dobrze i tak ja żadnej decyzji nie podejmę. Od razu wam mówię. Ja nie jestem gotowym na żadną decyzję. Bo żeby być gotowym, to trzeba wiedzieć, jaka ona jest. A ja jeszcze nie wiem, więc pod tym względem na pewno wam o tym nie powiem. Pewnie szybko też się to nie stanie. Muszę trochę teoretyzować na ten temat, jak to wygląda. Bo nigdy w takiej sytuacji nie byłem. Ale jak będę wiedział, że to jest ten moment, to pewnie wam powiem. Teraz o tym nie myślę, nie mam takiego poczucia. Dodatkowo po jednym czy po dwóch meczach też moje zdanie na ten temat się nie zmieni – skwitował kapitan reprezentacji Polski.


Wygląda zatem na to, że Lewandowski ma jeszcze chrapkę na śrubowanie reprezentacyjnych rekordów. RL9 w kadrze seniorów występuje od 2008 roku. Co ciekawe, w poprzednim sezonie Lewandowski rozstał się z drużyną narodową, po mocnym zgrzycie z eks-selekcjonerem Michałem Probierzem.


MŚ 2026: Polska specjalistą od baraży. Dobra seria kadry Urbana


W ostatnich latach polscy piłkarze są specjalistami w grze o bilety na duże turnieje, rywalizując poprzez tzw. drugą, barażową szansę. Ta seria zaczęła się od poprzedniego mundialu, który był rozgrywany w Katarze (2022).


Po wykluczeniu z rywalizacji Rosjan, na których trafił polski zespół – ze względu na bestialski atak na Ukrainę – Polska zagrała od razu w finale ze Szwedami. W Chorzowie, po golach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego – skończyło się na stosunkowo pewnym zwycięstwie 2:0. To był też duży sukces ówczesnego selekcjonera Czesława Michniewicza. Polak został ściągnięty awaryjnie po burzliwym rozstaniu na linii PZPN – Portugalczyk Paulo Sousa.


Dwa lata później podobna historia spotkała zespół dowodzony przez Michała Probierza. Paradoksalnie, wówczas do Polak „sprzątał” po Portugalczyku, kiedy to fatalną kadencję w Polsce zaliczył Fernando Santos. Probierz zdołał doprowadzić zespół do strefy barażowej o Euro 2024. Polacy musieli już jednak przebrnąć przed dwie przeszkody. Zaczęło się od wysokiego zwycięstwa na PGE Narodowym z Estonią (5:1) w półfinale. W barażowym finale Polska po serii rzutów karnych (0:0 w regulaminowym czasie i dogrywce) ograła w Cardiff Walię. Bohaterem spotkania został wówczas bramkarz Wojciech Szczęsny, broniący decydującą „jedenastkę” na korzyść Polaków.


Trzeci raz z rzędu baraże Polacy zaliczą już pod koniec marca b.r. Tym razem trener Jan Urban przejął drużynę w trakcie eliminacji po nieudanej kampanii Probierza.


Warto dodać, że zespół trenera Urbana ma na swoim koncie naprawdę dobrą serię. W drugiej połowie 2025 roku, odkąd były zasłużony reprezentant, uczestnik mundialu (1986), prowadzi drużynę, reprezentacja Polski nie przegrała meczu.


We wrześniu remis z Holandią w Rotterdamie (1:1) i zwycięstwo z Finlandią (3:1) w Chorzowie. W październiku wygrana w towarzyskim meczu z Nową Zelandią (1:0), uczestnikiem MŚ 2026 – ponownie na Superauto.pl Stadionie Śląskim – oraz eliminacyjne zwycięstwo z Litwą (2:0) w Kownie. I ostatnie okienko reprezentacyjne, czyli listopadowy remis na PGE Narodowym z Holendrami (1:1) oraz nieco wymęczone, wyjazdowe zwycięstwo nad dużo niżej notowaną Maltą (3:2).

Share.
Exit mobile version