Po pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów i porażce 0:2 z Atletico na swoim terenie, mistrzowie Hiszpanii byli w bardzo trudnym położeniu. Rywal z Madrytu, mając w perspektywie rewanż na swoim terenie, był już jedną nogą w najlepszej czwórce.
Jak się jednak miało okazać, niedługo trzeba było czekać, żeby Barca zdołała odrobić straty i wyjść na prowadzenie na stadionie Atletico 2:0. Gospodarze zdobyli jednak kluczowego gola w dwumeczu, honorowego – i jak się miał później okazać – dającego upragniony triumf nad jednymi z faworytów do końcowego triumfu w LM.
Pożegnanie „Lewego” stało się faktem! Hansi Flick nie wybrał Polaka
Trener Barcy w rewanżowym starciu w Madrycie od pierwszej minuty postawił na Ferrana Torresa, a nie na Roberta Lewandowskiego. Hiszpan pokazał strzelecki instynkt w weekendowym meczu ligowym, więc niemiecki szkoleniowiec miał do tego prawo.
Co więcej, Torres zdobył gola na 2:0, a niewiele brakowało, żeby został bohaterem, bo wpakował piłkę do siatki również na 3:1, już w drugich 45. minutach. Hiszpan był jednak wówczas na pozycji spalonej. Torres zmarnował też dwie bardzo dobre okazje do tego, żeby jeszcze w pierwszej części, Barcelona była w komfortowym położeniu.
Trener Flick zdecydował się wpuścić „Lewego” w 68. minucie. Kilka minut później czerwoną kartkę otrzymał Eric Garcia. Katalończycy nawet grając w osłabieniu, do końca próbowali przedłużyć swoje nadzieje choćby do dogrywki. Ta sztuka się jednak nie udała, a Polak – nie ma co ukrywać – zaliczył bardzo przeciętną zmianę. To był już jednak moment, w którym gospodarze poukładali sobie scenariusz spotkania. A Barca, choć ofensywnie nadal imponująca, to w defensywie pogrzebała swoje nadzieje na sukces.
Dość napisać, że Barcelona w bieżącej edycji LM straciła gola w… każdym meczu. Na sukces będzie musiała poczekać przynajmniej o rok, a ostatni triumf dla Dumy Katalonii w Champions League, to rok 2015.
Czy to było też symboliczne pożegnanie Lewandowskiego z najważniejszymi klubowymi rozgrywkami na Starym Kontynencie? Nie można tego wykluczyć, choć jeśli Polak zostanie w Europie, a sporo mówi się o przenosinach do Serie A (Juventus lub AC Milan), to może jeszcze podkręcić swój licznik w LM. Co innego, jeśli wybierze kierunek amerykański (MLS, konkretnie Chicago Fire) bądź saudyjski.
Komentatorzy, nawet ci katalońscy, nie mają jednak wątpliwości. Decyzje Flicka o wprowadzeniu „Lewego” i Marcusa Rashforda w drugiej połowie spotkania, nie obroniły się na boisku. Właściwie… wyhamowały Barcelonę.
Robert Lewandowski na czele wśród najskuteczniejszych w Lidze Mistrzów
Warto zauważyć, że „Lewy” w rozgrywkach Champions League występuje nieprzerwanie od sezonu 2011/12. W barwach Borussii Dortmund i Bayernu Monachium Polak występował w finałach najbardziej prestiżowych, klubowych rozgrywek ze stajni UEFA.
Co do bronienia barw FC Barcelony, Lewandowski gra czwarty sezon w Lidze Mistrzów w szeregach Dumy Katalonii. Najlepiej było w poprzedniej kampanii, gdzie Barca dotarła do półfinału, przegrywając ostatecznie dwumecz z Interem, po dramatycznej dogrywce. Lewandowski wygrał rozgrywki LM w sezonie 2019/20 w barwach Bayernu Monachium.
Co ciekawe, Polak w ostatnich 10 sezonach jest najskuteczniejszym piłkarzem LM. Polak ustrzelił 86 goli, dokładając 15 asyst, co łącznie w klasyfikacji kanadyjskiej daje „Lewemu” 101 punktów. Drugi w tym zestawieniu jest Kylian Mbappe, obecnie Real Madryt. Francuz strzelił 69 goli, dorzucił 28 asyst (97 punktów). Podium tej klasyfikacji uzupełnia Cristiano Ronaldo. Portugalczyk strzelił 63 goli, 19 asyst, co daje łącznie 82 pkt. Tuż poza podium jest za to Lionel Messi – 52 gole, 18 asyst i 70 punktów w „kanadyjce”.
Warto przypomnieć, że Lewandowski w Lidze Mistrzów zdobył 109 goli i jest trzecim najlepszym strzelcem w dziejach rozgrywek – za drugim w dziejach Leo Messim (129) oraz liderującym Cristiano Ronaldo (141). Warto jednak zaznaczyć, że Argentyńczyk rozegrał w Champions League 163 razy, a Portugalczyk aż 187 meczów. Dla porównania RL9 w LM zagrał 144 razy.
Ta statystyka dodatkowo pokazuje, o jakiej skali skuteczności w przypadku Polaka mowa.


