Szef FIFA słynie z tego, że niezależnie od sytuacji pozaboiskowej, w kluczowych momentach najważniejsze są pieniądze. Oczywiście nieoficjalnie. Tak było wielokrotnie w przeszłości i wydaje się, że tym razem również Gianni Infantino zadziała wbrew logice. Trudno bowiem racjonalnie wyjaśnić, z jakiego powodu Rosja przewija się przez usta prezydenta FIFA, skoro na terenie Ukrainy nadal trwa wojna.

FIFA i UEFA ugną się przed Rosją? Ważna rola Donalda Trumpa i mundialu

Co do przeszłości Intantino, był on m.in. wielkim zwolennikiem mundialu w Katarze. Czyli kraju, w którym regularnie są łamane prawa człowieka. Co więcej, specjalnie pod kraj organizatora, FIFA zdecydowała się kompletnie rozbić kalendarz klubowych rozgrywek. W 2022 roku odbył się, po raz pierwszy w historii, turniej w zimie. Choć same MŚ stały na całkiem niezłym poziomie, a wielu emocji sportowych nie brakowało, to jednak pozostało wiele pustych słów, które sugerowały m.in. pokój na świecie – a okazały się mrzonkami. Rzecz jasna słowa, które najczęściej padały właśnie z ust szefa FIFA, zupełnie przypadkiem (sic!) mieszkającego akurat na terenie Kataru.

Teraz Infantino lobbuje za powrotem Rosji do struktur FIFA, kiedy tylko będzie to możliwe. Z nadzieją czekając na finalizację negocjacji pokojowych. Pierwsze takowe, na linii Rosji i Ukrainy – z mediacją USA – odbyły się miesiąc temu.

– Ponieważ trwają rozmowy o pokoju na Ukrainie, mam nadzieję, że wkrótce będziemy mogli przejść na następną stronę historii, czyli przywrócić Rosję do piłkarskiego krajobrazu, ponieważ oznaczałoby to, że wszystko zostało zakończone […] To jest to, za co musimy się modlić, ponieważ o to chodzi w piłce nożnej. Nie chodzi o dzielenie, chodzi o jednoczenie dziewcząt, jednoczenie chłopców, jednoczenie ludzi, gdziekolwiek się znajdują – opowiadał podczas 49. Kongresu UEFA w Belgradzie szef FIFA.

Stanowisko UEFA jest podobne w kontekście konieczności zakończenia działań wojennych, aby myśleć o przywróceniu Rosji do struktur, czyli rozgrywek klubowych i reprezentacyjnych pod egidą federacji europejskiej.

W kuluarach mówi się o nacisku ze strony Donalda Trumpa, który dobrze zna się zarówno z Infantino, jak i Władimirem Putinem. Szef FIFA rozmawiał zresztą z prezydentem Stanów Zjednoczonych, a jak wiadomo, w 2026 roku odbędą się MŚ w trzech krajach: USA, Kanadzie i Meksyku. Tam Rosjanie nie wystąpią, przynajmniej na tu i teraz, biorąc pod uwagę nieobecność rosyjskiej kadry w eliminacjach UEFA.

Coraz głośniejsze lobbowanie „za” powrotem Rosji jest jednak jasnym sygnałem ze strony FIFA czy UEFA. Choć oczekiwanie na koniec wojny jest w tym wypadku oczywiste, to jednak sam rzeczownik „wojna” nie pada już tak często, a częściej spogląda się w kierunku faktycznego – nowego otwarcia z Rosją w składzie. Co wydaje się być poniżej wszelkiej krytyki, biorąc pod uwagę ciągle rosnącą liczbę ofiar na terenie Ukrainy.

Rosjanie od trzech lat są poza strukturami FIFA i UEFA.

Udział
Exit mobile version