Do ataku doszło w niedzielę 7 czerwca. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Rosjanie uderzyli w obiekt należący do infrastruktury krytycznej. We wpisie na X stwierdził, że był to „wyjątkowo nikczemny atak”.
Wołodymyr Zełenski: Bezczelność Rosji przekroczyła wszelkie normy
„Rosja celowo zaatakowała ten konkretny obiekt infrastruktury jądrowej. Jak dotąd nie ma odczytów przekraczających normalny poziom promieniowania tła. Z pewnością jednak obserwuje się wzrost bezczelności Rosji, która dawno temu przekroczyła wszelkie normy. Ukraińskie służby ratownicze ugasiły pożar w tym obiekcie po ataku. Potrzebne są realne, nowe kroki ze strony świata, aby Rosjanie poczuli, że ta ich wojna o charakterze terrorystycznym jest ciosem dla samej Rosji” – napisał Zełenski.
Dyrektor generalny MAEA: Ataki na obiekty jądrowe są całkowicie niedopuszczalne
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej poinformowała, że jej eksperci pojadą na miejsce zdarzenia, aby zbadać skutki rosyjskiego ataku. Dyrektor generalny MAEA Rafael Grossi podkreślił, że ten incydent jest „głęboko niepokojący”, ponieważ dotyczy obiektu, w którym składowane są duże ilości materiałów jądrowych. Grossi, cytowany w komunikacie MAEA, stwierdził, że „ataki na obiekty jądrowe są całkowicie niedopuszczalne i stanowią bezpośrednie naruszenie kluczowych zasad bezpieczeństwa”.
Komunikat Energoatomu ws. rosyjskiego ataku
Ukraińskie przedsiębiorstwo energetyczne Energoatom przekazało, że w kontenerze, który zaatakowali Rosjanie, w momencie ataku nie składowano wypalonego paliwa jądrowego. Żaden członek personelu nie odniósł obrażeń.
„Kolejny atak na obiekt infrastruktury jądrowej znów pokazał całemu światu prawdziwe oblicze reżimu kremlowskiego, który celowo stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa jądrowego i radiacyjnego. Rosja nadal działa jak państwo terrorystyczne i terrorysta nuklearny, lekceważąc prawo międzynarodowe i bezpieczeństwo milionów ludzi” – czytamy w komunikacie Energoatomu.


