We wtorek (10 marca) w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z między innymi premierem Donaldem Tuskiem w sprawie propozycji „SAFE zero procent”, który ma być alternatywą dla unijnego programu. Prezydencki projekt ustawy trafił jeszcze tego samego dnia do Sejmu.
Tymczasem według nieoficjalnych ustaleń Onetu, spotkanie „zaczęło się od kurtuazyjnej wymiany zdań i udawanych uprzejmości, ale to trwało krótko”. Politycy mieli szybko przejść do tematu. Serwis donosi, że szef rządu spytał wprost prezydenta, czy zdecydował o zawetowaniu ustawy ws. SAFE, na co Nawrocki odpowiedział, że to nieprawda.
Media: Premier wysadził w powietrze plan Nawrockiego
Jak opisuje Onet, Nawrocki planował zawetowanie ustawy w środę (11 marca), ale Tusk „pokrzyżował jego plany”. – Premier wysadził w powietrze plan Nawrockiego, który chciał ogłosić weto dzisiaj, czyli w środę. Takie docierały do nas informacje. W trakcie rozmowy w Pałacu Prezydenckim Nawrocki twierdził, że potrzebuje czasu do namysłu, ale jednocześnie dawał do zrozumienia, że unijny SAFE jest dla niego trudny do zaakceptowania w obecnej formule – przekazał informator.
Serwis donosi również, że przedstawiciele rządu mieli wyjechać z Pałacu Prezydenckiego rozczarowani przebiegiem spotkania. – Kierownik (Donald Tusk – red.) był roztrzęsiony, co widać było na konferencji prasowej. Władek Kosiniak-Kamysz nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego ta sprawa jest przedmiotem sporu politycznego – przekazał jeden z ministrów i dodał, że „spodziewają się najgorszego”.
Unijny program SAFE
Ustawa, która leży obecnie na biurku prezydenta, przewiduje stworzenie specjalnego funduszu pozwalającego na wdrożenie unijnego programu SAFE, w ramach którego Polska ma otrzymać ok. 43,7 miliarda euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek, które zostaną przeznaczone na szybkie zakupy sprzętu wojskowego w Europie. Nawrocki ma czas na podpisanie bądź zawetowanie ustawy do 20 marca.
Według deklaracji niemal 90 proc. kwoty ma trafić do polskiego przemysłu. Polska jest największym beneficjentem unijnego programu, z którego pieniądze mają zostać przeznaczone na wzmocnienie bezpieczeństwa Polski. Pieniądze z programu mają zostać przeznaczone na sfinansowanie 139 projektów, które wesprą wojsko, ale też między innymi policję, Straż Graniczną i Służbę Ochrony Państwa.
SAFE budzi jednak wątpliwości ze strony prezydenta i opozycji. Według nich w programie, de facto zadłużającym kraj na najbliższe dekady, wciąż jest wiele niewiadomych dotyczących spłaty kredytów czy możliwej warunkowości wypłaty środków przez Komisję Europejską.
Jeśli prezydent ostatecznie nie podpisze ustawy o SAFE, wówczas do pozyskania unijnych pieniędzy rząd wykorzysta Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Na czym ma polegać „Plan B” rządu Tuska tłumaczy Dorota Roman w Wyborcza.pl.
Kontrpropozycja Nawrockiego i Glapińskiego
W ubiegłym tygodniu Nawrocki i Glapiński nieoczekiwanie przedstawili swój program „polskiego SAFE zero procent”, który nazwali „suwerenną i bezpieczną” alternatywą dla unijnego SAFE. Według nich, dzięki wsparciu Narodowego Banku Polskiego, Polska mogłaby wygospodarować podobną kwotę na wsparcie polskiego wojska jak z unijnego programu, ale na wyraźnie korzystniejszych warunkach.
Strona rządowa zadeklarowała, że jeżeli będzie taka możliwość, chętnie wykorzysta dodatkowe środki na obronność, jednak nie jako alternatywę dla unijnego programu, ale jego uzupełnienie. Przedstawiciele rządu wskazywali między innymi, że w ostatnich latach NBP generował straty.


