Halina Mlynkova wprost o ciemnej stronie macierzyństwa. Już nie ukrywa, że bywa ciężko

0
10

W lipcu zeszłego roku Halina Mlynkova doczekała się kolejnej pociechy. Piosenkarka kojarzona przed laty z formacją Brathanki i jej nowy partner, Marcin Kindla, poinformowali wówczas, że doczekali się syna, któremu nadali imię Leo. Wcześniej Mlynkova doczekała się (dziś już dorosłego) syna Piotra, którego urodziła jeszcze za czasów małżeństwa z Łukaszem Nowickim.

Halina Mlynkova ponownie została mamą. Mały Leo jest jej oczkiem w głowie

Choć Halina Mlynkova obwieściła opinii publicznej, że syn bezpiecznie przyszedł na świat, to długo unikała wywiadów na temat macierzyństwa i życia prywatnego. Piosenkarka stosunkowo rzadko decydowała się na komentowanie osobistych spraw w mediach, jednak zdarzały się oczywiście wyjątki. W zeszłym roku postanowiła też pokazać obserwującym pierwsze zdjęcie małego Leo.

Opieka nad małym dzieckiem to jednak dużo więcej niż posty na Instagramie i wyznania o tym, jak wspaniałe jest macierzyństwo. Coraz więcej gwiazd decyduje się mówić o porodzie i szeroko pojętym parentingu bez lukru, ukazując niekiedy tę stronę bycia mamą, o której nie mówiło się dotąd zbyt często.

Halina Mlynkova wprost o opiece nad synem. O macierzyństwie mówi bez lukru

Podobnie jest w przypadku Mlynkovej, która nie ukrywa, że zdarzają jej się trudne chwile. O tym, że macierzyństwo bywa wyczerpujące, a ona sama powoli “przekracza granice zmęczenia”, Halina opowiedziała w rozmowie z Plejadą.

To najbardziej intensywny czas w moim życiu. Nigdy jeszcze aż tak nie przekraczałam granic zmęczenia. Jestem na wysokich obrotach 24 godziny na dobę, bo Leoś wstaje w nocy kilka razy – przyznaje.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Konflikt Smaszcz i Janachowskiej oraz Anna Wendzikowska zaprasza na kakao

Choć ukochany pomaga jej oczywiście w opiece nad małym Leo, to dzieje się tak głównie w ciągu dnia, bo Mlynkova sama wstaje w nocy do syna. Nie ukrywa natomiast, że cieszy się z faktu bycia mamą i zmęczenie tego nie zmienia.

Ze względu na mój matczyny egoizm, tylko ja wstaję w nocy. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mi go zabrał. Oczywiście zamieniamy się rolami rano, kiedy jestem bardzo zmęczona. Wtedy nasz mały prezencik oddaję w ręce Marcina, więc równowaga jest. (…) To jeden z najtrudniejszych momentów w moim życiu, ale również najpiękniejszy. Syn daje nam dużo radości – zapewnia.

Piosenkarka przyznała, że aby pogodzić karierę z rolą mamy, musiała postarać się o dodatkową parę rąk. Zdradziła też, co było dla niej najtrudniejszym momentem po narodzinach syna.

Jest dziewczyna, która nam pomaga – ogłosiła, a o trudnościach mówi: Każda kobieta zasługuje na ogromny szacunek za to, co musi przejść na początku. Dla mnie najtrudniejszy moment to zmierzenie się ze sobą i swoim ciałem po narodzinach dziecka.

Warto wspomnieć, że nie tylko Halina Mlynkova wprost mówi o tym, że macierzyństwo to nie tylko piękny czas, lecz także dość wyczerpujący. Głos w sprawie zabierały też m.in. Agnieszka Włodarczyk, Klaudia Halejcio czy Agnieszka Hyży.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Najciężej maja samotne Mamy. Pogodzić pracę z obowiązkami w pojedynkę to coś niewyobrażalnie trudnego, a o pomocy można pomarzyć…

Bo macierzyństwo nie jest takie cukierkowe jak to pokazują w mediach, gazetach itp. To ciężka harówa, wyrzeczenia, brak czasu dla siebie. Nie dziwie się, że coraj więcej kobiet nie chce mieć dzieci

Każde dziecko jest inne. O jaka ja się czułam malutka, gdy koleżanki dawały mi dobre rady. Zasnie przy szumisiu, nie bujaj, nie noś, nos w chuście, zaśnie na dworze, głodny, za zimno, za ciepło itd nieskończona litannia. 2,5 roku nie spał. Po prostu nie spał. Urodziłam drugi i śpi. Nieważne czy ma czerwona, czy zielona lampkę, nieważne czy nawilżacz powietrza działa, czy nie. Po prostu śpi.

Ach ci celebryci ale wy macie ciężkie życie !!!

Korale czerwone , żenujące skandal z jednym , potem drugim mężem i odrywanie kuponów od znajomości z pierwszym. Nikt nie zna jej piosenek, bo ona nie ma przebojów, mogłaby sobie już dać spokój, bo jest śmieszna No i nikt nie kazał jej robić dzieci z kolejnymi dla gwarantu kariery

Najnowsze komentarze (60)

nauczycielka

przed chwilą

Mam sąsiadkę, która została wdowa z dziećmi, a miała ich pięcioro, pracowała prowadziła dzieci do przedszkola i do szkoły i nigdy nie narzekała ! Wszyscy w bloku ja podziwiali, bo mimo trudnej sytuacji zawsze była uśmiechnięta i rzadko korzystała z usług sąsiadów ! Teraz matki maja jedno lub dwoje dzieci wciąż narzekają !

Może po części to kwestia wieku, też jestem po 40stce i raczej bym się świadomie się nie zdecydowała na dziecko, to już nie jest ta energia co kilkanaście lat temu

Oj Halyna. Masz niańki i gosposie.
Przeciętna matka Polka, jest sama ze wszystkim.

To po co było Ci dziecko, z presji? Ja nigdy nie zamierzam mieć dziecka – dziecko musi być chciane i kochane. Jak dla mnie to ograniczenie i nie chciałbym nigdy go mieć.

Czasem zadaje sobie pytanie, gdybym miała wybrać teraz, między mężem a nianią – zdecydowanie wybrałabym nianie.

No skoro artystki rak mówią to musi być prawda. Gdyby nie ich opowieści na ten temat to nie miałabym pojęcia, że macierzyństwo to też zmęczenie i monotonia.

Dlatego mam tylko jedno dziecko i gdybym mogła cofnąć czas to i tego jednego by nie było. Ja mam dosyć, a syn ma dopiero albo aż 5,5 roku i nic nie jest łatwiej niż jak byl niemowlakiem. Drogie kobiety, nie dajcie sobie wmówić, że dzieci to cud świata, że uśmiech bąbelka wynagradza trud i znój włożony w wychowanie dziecka, to g* prawda.

A kogo to? To chyba próżnym trzeba być żeby swiatu o sobie tak trąbić?

Taaa najbardziej zawsze narzekają te co oddają dzieci na cały dzień do przechowalni zwanej przedszkole czy żłobek a później na wieczór opiekunce. W weekendy przygarniają dziadkowie a one zmęczone . Serio aż szkoda tych dzieci bo na bank problemy mają jak dzieci z choroba sierocą. Żadna opiekunka, przedszkole czy szkoła nie zastąpią dziecku matki.

Jprd następna. Czy dla Was serio to macierzyństwo to taki Mont Everest? Sama jestem matką,fakt bywa ciężko ale na litość BEZ PRZESADY!

Jak te nasze matki dawały radę tak nas wychować bez tego całego psioczenia na trudy macierzyństwa, bez wrzucania fotek na instagrama , bez opowiadania jak to prawie umarła przy porodzie . Sama mam dwójkę dzieci , mam świadomie , mam bo chciałam i byłam gotowa na to ze to nie lukier tylko charówka . Powinni chyba jakieś kursy uświadamiające dla niektórych zrobić aby świadomie podejmowali decyzje

Ciekawe jakby miała dwoje małych dzieci…

OLAAAAAAAAAAA…

16 min. temu

to nie wiek na dzieci…jak zmeczona to poc ma dzieci?

ma dziewczynę do pomocy, rano oddaje małego w ręce ojca i ma ciężko. ciężko to by miała gdyby po nieprzespanej nocy zostawała sama z dzieckiem, bo mąż idzie do prac od 6 do wieczora. a “dziewczyny do pomocy” brak.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj