Magdalena Stępień o pierwszych świętach bez Oliwiera: “Nie wiem, jak to udźwignę”

0
25

Starająca się powrócić do normalnego życia Magdalena Stępień niedawno udzieliła kolejnego wywiadu, w którym po raz kolejny opowiedziała o żałobie po stracie dziecka. W rozmowie Krystyną Przybylską w “Mieście Kobiet“, celebrytka szczerze wyznała, że mierzy się z okrutnymi komentarzami, które utrudniają jej powrót do normalności.

Przypomnijmy, że Magdalena Stępień była oskarżana m.in. o życie za pieniądze ze zbiórki na leczenie rzadkiej choroby Oliwiera, a także o “lansowanie” na śmierci dziecka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Nowa fala WAGs i Sylwester bez Rodowicz

Jednym ze sposobów radzenia sobie z traumą, jak przyznaje Stępień, jest wychodzenie do ludzi. Z tego względu celebrytka coraz częściej widywana jest na ściankach, a dodatkowo zaangażowała się też w działanie dobroczynne. Była partnerka Jakuba Rzeźniczaka bierze udział w darmowych spotkaniach terapeutycznych dla rodziców, którzy także doświadczyli śmierci dziecka.

Odnajduję spokój i wiarę w dalszą drogę wśród ludzi takich jak pani Krysia. Ludzi, którzy również stracili dziecko. Choć nie każdy jest taki otwarty i potrafi o tym wszystkim rozmawiać. Mnie to pomaga i chciałabym po prostu być wsparciem dla tych ludzi, jak już się pozbieram – mówiła w nowym wywiadzie.

W niedzielę w relacji swoim Instagramie, Magda dodała zdjęcie z nagrobkiem syna, któremu towarzyszył dość refleksyjny wpis, w którym przyznała, że nadchodzące święta są dla niej okrutnie trudnym czasem.

Przede mną kolejny trudny czas. Pierwsze Święta Bożego Narodzenia bez Oliwierka. Nie wiem, jak to udźwignę. Jakoś będę musiała, choć na samą myśl o tym dopada mnie niesamowity smutek – czytamy.

Stępień napisała także, że każde odwiedziny u syna dają jej nadzieję na lepszy czas.

Za każdym razem, gdy odwiedzam Oliwierka, dostaję od niego siły na to, aby dalej jakoś funkcjonować. Choć to wszystko jest niewyobrażalnie trudne… – wyznała.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Jak to udźwigniesz? Nie wiem ale na pewno przekonamy się w kolejnych wywiadach

Miłość❤️

39 min. temu

Zobaczycie minie 10 lat a ona dalej będzie się ślizgać na śmierci syna…

Ale po co ciagle gadać o tym samym?

Szkoda mi jej. Tak po ludzku. To za dużo jak na jedną osobę I to w tak krótkim czasie.

Dość już tego, jest żałosna

Najnowsze komentarze (92)

Dlaczego tak wrzucacie na tą kobietę??? strata dziecka dla normalnej kobiety to jest niewyobrażalna tragedia!! Ona się nie lansuje , ona rozpacza, próbuje sobie to jakoś roztłumaczyć, próbuje żyć, czy ktoś z was tu oceniających , wie co to strata? To dziecko nie odeszło z tego świata chwilę po porodzie, jakiś czas żyło, miłość -przywiązanie , zobaczcie ,że ona jest z tym zupełnie sama!! partner, ojciec dziecka poszedł w p….u, Ona tak chodzi, szuka siebie….

Ojej , jak się plankton burzy ,że matka pisze o tęsknocie i rozpaczy po stracie ukochanego dziecka. Łączę się z panią w bólu. Moje najszczersze kondolencje , pani Magdo.

Teraz będzie 10 lat opowiadać !

Zbiórkę pierwszą rozlicz

To jest dobry moment żeby obudzić w sobie wiedźmę. Siła będzie ogromną. Wystarczy wybrać tę drogę!! Masz to w sobie od zawsze.

Proponuję pani normalną pracę bez lansowania się a żałobę przeżywać wśród najbliższych. Proszę nie obarczać obcych ludzi dodatkowym smutkiem. Współczujemy jak najbardziej ale mamy wszyscy swoje problemy i smutki .

Ile jeszcze? Ileż można?

Kilka dni temu pożegnałam moją kochaną Babcię, która wychowała mnie jak matka. I też bardzo cierpię, świąt sobie na razie w ogóle nie wyobrażam bo to dla mnie bardzo trudne. Jedyne co mi pomaga to praca, zajęcie czymś głowy, nie gadanie w kółko o śmierci, polecam ci Magdo to samo.

Jaka ta dziewucha jest przewidywalna. Jest 4 grudnia a ta zaczyna już grać kartą świeta bez Aniołka …….

Czy ta zbiórka naprawdę nie została rozliczona? To niemożliwe. Jeśli nie została rozliczona to jest to karalne.

Przestańcie o niej pisać to jest żenada

chce być wsparciem dla innych…..
żeby być wsparciem to najpierw trzeba siebie uporządkować…… a tutaj to jeszcze długa droga…..

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj