Zmiany demograficzne w Polsce coraz mocniej wpływają nie tylko na społeczeństwo, ale również na rynek mieszkaniowy. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl. przeanalizowali dane spisowe z ostatnich ponad 30 lat i zwracają uwagę na wyraźny wzrost liczby jednoosobowych gospodarstw domowych.

– Od końca lat 80. XX w. przybyło w Polsce ponad pół miliona jednoosobowych gospodarstw domowych. To jednak wcale nie koniec istotnych zmian – informują eksperci portalu RynekPierwotny.pl.


Zdaniem analityków rynku nieruchomości zmienia się nie tylko liczba mieszkańców przypadających na jedno gospodarstwo domowe, ale również sama struktura polskich rodzin i sposób życia. Coraz więcej osób mieszka samotnie lub w dwuosobowych gospodarstwach, co bezpośrednio przekłada się na rosnący popyt na mniejsze mieszkania — zarówno kupowane, jak i wynajmowane.

Definicja gospodarstwa domowego już nie jest taka sama


Eksperci portalu RynekPierwotny.pl. zwracają uwagę, że porównywanie danych z różnych dekad nie jest całkowicie proste. Wszystko przez zmianę definicji gospodarstwa domowego zastosowaną podczas ostatniego spisu powszechnego.


Jeszcze w latach 1988, 2002 i 2011 gospodarstwo domowe oznaczało osoby mieszkające razem i wspólnie się utrzymujące. W 2021 roku zastosowano jednak tzw. definicję mieszkaniową.

– W 2021 roku miała miejsce zmiana, gdyż przyjęto tzw. koncepcję mieszkaniową gospodarstwa domowego. Zgodnie z nią, osoby mieszkające w jednym domu/lokalu (spokrewnione lub niespokrewnione) są automatycznie uważane za członków tego samego gospodarstwa domowego. Nie można wykluczać, że pozostawienie starszej definicji, która uwzględniała też kryterium wspólnego utrzymania, skutkowałoby jeszcze większym wzrostem spisowej liczby gospodarstw jednoosobowych – tłumaczy Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.


Zmiany dobrze pokazują także średnie dane dotyczące liczby osób w gospodarstwie domowym:


  • 1988 r. – 3,10 osoby,

  • 2002 r. – 2,84 osoby,

  • 2011 r. – 2,82 osoby,

  • 2021 r. – ok. 2,75 osoby według starej metodologii.

Warszawa i Łódź od lat na czele rankingu


Choć przez ostatnie trzy dekady zmienił się styl życia Polaków, niektóre miasta niezmiennie pozostają liderami pod względem liczby osób mieszkających samotnie.

– Zarówno w 1988 roku, jak i 2021 roku dwa miasta (Warszawa oraz Łódź) przodowały pod względem wysokiego udziału jednoosobowych gospodarstw domowych. Wynosił on 26 proc. ogólnej liczby gospodarstw (1988 r.) oraz 35 proc. (2021 r.) – wskazują eksperci RynekPierwotny.pl.


Analitycy podkreślają, że jeszcze pod koniec PRL udział samotnych mieszkańców na poziomie około 25 proc. należał do rzadkości. Dziś podobne wartości nikogo już nie zaskakują, szczególnie w dużych miastach.


Co ciekawe, dane z 2021 roku mogły zostać dodatkowo zaniżone przez pandemię oraz czasowe wyprowadzki młodych mieszkańców z największych aglomeracji.

Za zmianami stoją także procesy historyczne


Eksperci wskazują, że rosnąca liczba samotnych mieszkańców miast to nie tylko efekt zmian społecznych czy niższej dzietności. Znaczenie mają również dawne migracje ze wsi do miast.

– Znaczenie mają również następstwa procesów historycznych. W latach 1965–1985 do miast przeniosło się aż 3,5 mln osób (po odliczeniu migracji z miast na wieś). Teraz dawni przybysze ze wsi są osobami starszymi i często samotnymi – wyjaśnia Andrzej Prajsnar.


Dodatkowo młode rodziny coraz częściej wyprowadzają się do miejscowości podmiejskich, co sprawia, że w dużych miastach rośnie udział seniorów mieszkających samotnie. To z kolei tworzy nowe wyzwania dla rynku nieruchomości, urbanistyki oraz polityki mieszkaniowej.


Eksperci podkreślają również, że w grupie jednoosobowych gospodarstw domowych znajdują się nie tylko młodzi single, ale także coraz liczniejsi samotni seniorzy, którzy często zmagają się z problemami niedostosowanych mieszkań czy zbyt dużego metrażu po wyprowadzce dzieci.

Share.
Exit mobile version