
W skrócie
-
Przez dwa lata orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie były publikowane w oficjalnych dziennikach państwowych.
-
Koalicja rządząca planuje wskazać nowych sędziów do TK, bo kadencja części dotychczasowych dobiega końca.
-
W Sejmie przepadły wcześniejsze kandydatury zgłaszane przez Prawo i Sprawiedliwość.
-
Trybunał liczy obecnie 11 zamiast 15 sędziów, a już w grudniu z TK odejdą dwie kolejne osoby.
W grudniu 2024 roku rząd Donalda Tuska podjął uchwałę, że nie będzie publikował orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. „Nie ma zgody na funkcjonowanie organów państwa, które zostały powołane i obsadzone z pogwałceniem fundamentalnych zasad ustrojowych III Rzeczypospolitej” – pisał wówczas na platformie X minister Maciej Berek.
Koalicja 15 Października wskazywała na wadliwość wyboru części sędziów, nazywając ich „dublerami”. Kadencja nieuznawanych przez rządową większość sędziów skończyła się, a w TK jest kilka wakatów.
Od końca kwietnia Trybunał liczy 11 sędziów na 15 przewidzianych stanowisk. W grudniu odejdą dwie kolejne osoby. W konsekwencji w niedługim czasie sędziowie wskazani przez obecnie rządzących mogliby stanowić większość w tym gremium.
Koalicja rządząca chce wybrać sędziów do TK. Zapowiedź Piotra Zgorzelskiego
Wkrótce dojdzie do przełomu, o czym poinformował w czwartek rano wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. „W tym roku rozpocznie się proces wybierania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To ustalenie koalicyjne” – napisał na platformie X przedstawiciel PSL.
Trybunał Konstytucyjny. Kto może wystąpić z wnioskiem do TK?
Trybunał Konstytucyjny bada zgodność ustaw z konstytucją. Z wnioskiem do tego organu mogą wystąpić m.in. prezydent, grupa posłów i senatorów, premier czy Rzecznik Praw Obywatelskich.
TK został powołany w 1982 roku. Cztery lata później rozpoczął swoją działalność. Na czele tego gremium od grudnia 2024 roku stoi Bogdan Święczkowski.












