Sejm uchwalił nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która znacząco rozszerza kompetencje inspektorów w zakresie kontroli form zatrudnienia. Zgodnie z przyjętymi przepisami PIP zyska narzędzia pozwalające reagować w sytuacjach, gdy umowy cywilnoprawne lub kontrakty B2B faktycznie spełniają cechy stosunku pracy.

Ustawa przyjęta


Za przyjęciem ustawy głosowało 230 posłów, przeciw było 20, a 178 wstrzymało się od głosu. Reformę poparła zdecydowana większość klubów tworzących obecną koalicję rządzącą. Z klubu Koalicji Obywatelskiej za ustawą zagłosowało 150 posłów, dwóch było przeciw. W PSL ustawę poparło 28 parlamentarzystów, jeden wstrzymał się od głosu. Kluby Lewicy, Polski 2050 oraz Centrum w całości poparły projekt.


W klubie PiS większość posłów wstrzymała się od głosu – było ich 176. Dwóch zagłosowało przeciwko ustawie. Przeciw reformie opowiedzieli się również wszyscy głosujący posłowie Konfederacji.


W trakcie prac nad projektem Sejm przyjął pakiet poprawek rekomendowanych przez Komisję Polityki Społecznej i Rodziny. Zmiany miały głównie charakter doprecyzowujący i legislacyjny. Odrzucono natomiast wniosek Konfederacji o odrzucenie ustawy w całości, a także poprawki zgłoszone jako wnioski mniejszości.


Jedną z przyjętych zmian była poprawka zgłoszona przez kluby KO, PSL i Lewicy. Doprecyzowuje ona, że w postępowaniu administracyjnym dotyczącym decyzji inspektora pracy uwzględniana będzie wola stron, o ile nie będzie sprzeczna z prawem pracy, zasadami współżycia społecznego ani nie będzie prowadziła do obejścia prawa.


Do przyjęcia ustawy odniosła się w mediach społecznościowych ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Podkreśliła, że nowe przepisy wzmacniają Państwową Inspekcję Pracy i są efektem dialogu oraz współpracy pomiędzy partnerami społecznymi i koalicjantami. Według niej przyjęcie reformy przybliża system do większej stabilizacji i bezpieczeństwa pracowników.


Zgodnie z harmonogramem prac parlamentu ustawa trafi teraz do Senatu, który ma zająć się nią podczas rozpoczynającego się w czwartek posiedzenia.

Nowe uprawnienia PIP


Nowe przepisy przewidują, że od decyzji inspektora pracy będzie można się odwołać najpierw do okręgowego inspektora pracy, a następnie do sądu pracy. Do momentu prawomocnego rozstrzygnięcia decyzja inspektora będzie wstrzymana, co oznacza, że ustawa nie wprowadza rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji – jak zakładały wcześniejsze propozycje zmian.


Projekt zakłada także, że w przypadku wykrycia nieprawidłowości okręgowy inspektor pracy będzie mógł wybrać odpowiedni sposób reakcji. Może on wydać polecenie usunięcia nieprawidłowości, wydać decyzję stwierdzającą istnienie stosunku pracy albo skierować sprawę do sądu.


Po decyzji inspektora pracodawca i pracownik będą mogli zawrzeć umowę o pracę. Jeśli taka czynność zostanie zaakceptowana przez inspektora, postępowanie zostanie zakończone bez konieczności dalszych działań administracyjnych.


Strony będą mogły również zmienić sposób realizacji umowy cywilnoprawnej tak, aby usunąć elementy charakterystyczne dla stosunku pracy. Inspektor pracy będzie oceniał, czy polecenie zostało wykonane prawidłowo. Jeśli ocena będzie negatywna, możliwe będzie wszczęcie postępowania administracyjnego lub skierowanie sprawy do sądu.


Odwołanie od decyzji okręgowego inspektora pracy będzie można złożyć w terminie 30 dni. Projekt przewiduje również, że sąd pracy powinien rozpatrzyć takie odwołanie w ciągu 30 dni.


Reforma Państwowej Inspekcji Pracy jest jednym z tzw. kamieni milowych związanych z realizacją Krajowego Planu Odbudowy. Od jej przyjęcia zależy możliwość uruchomienia środków z tego programu.


Przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Piotr Ostrowski ocenił nowe przepisy jako kompromisowe rozwiązanie. Zwrócił uwagę, że pierwotna wersja projektu była bardziej korzystna z punktu widzenia ochrony pracowników, jednak przyjęte poprawki nie zmieniają ogólnego pozytywnego odbioru reformy. Jego zdaniem ustawa wzmacnia rolę Państwowej Inspekcji Pracy i stanowi właściwy kierunek zmian na rynku pracy.

Share.
Exit mobile version