
Skandaliczne słowa Migalskiego
Przypomnijmy, do zdarzenia doszło 28 sierpnia. Myśliwiec, którym kierował Krakowian, runął na ziemię i stanął w płomieniach. Pilot zginął na miejscu. W sieci pojawiło się wiele komentarzy na temat zdarzenia. Jeden z nich opublikował w serwisie X wykładowca Uniwersytetu Śląskiego prof. Marek Migalski. „Wszyscy wszystkim składają kondolencje i wyrażają żal, ale… pilot, który zginął, popełnił jakiś niewyobrażalny błąd. To, że nie żyje, to jego sprawa, ale facet rozwalił samolot za kilkadziesiąt milionów, na który wszyscy się składaliśmy!” – pisał w sieci. Określił Krakowiana także „nieudacznikiem” oraz „przestępcą” i stwierdził, że „powinien być pośmiertnie zdegradowany”. Podważał także zasadność wypłaty emerytury wojskowej rodzinie pilota.
Reakcja UŚ ws. publikacji
Według najnowszych informacji przekazanych przez Jacka Szymika-Kozaczko, rzecznika Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, w związku ze sprawą władze uczelni dwukrotnie rozmawiały z prof. Migalskim. – Jedną przeprowadził rektor Uniwersytetu Śląskiego, drugą przeprowadził Rzecznik Praw i Wartości Akademickich UŚ. Na profesora Marka Migalskiego nałożono karę dyscyplinarną w postaci upomnienia – ujawnił w rozmowie z „Faktem” Szymik-Kozaczko. Naukowiec może odwołać się od tej decyzji.
„Doszło do naruszenia”
Wcześniej do publikacji prof. Migalskiego odniosły się władze Uniwersytetu Śląskiego (UŚ). Prof. dr hab. Ryszard Koziołek przekazał 3 września, że „stanowczo potępia” wypowiedź wykładowcy. „W przypadku omawianego wpisu doszło – w moim przekonaniu – do naruszenia etyki oraz prawdziwości wypowiedzi, jakich należy oczekiwać od uczonego i nauczyciela młodzieży” – dodał. Sprawa została wówczas skierowana do Rzecznika Praw i Wartości Akademickich Prof. Jacka Góreckiego.
Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: „Katastrofa F-16 w Radomiu. Znany politolog nazwał zmarłego pilota „przestępcą”. Teraz się tłumaczy”.
Źródła: Fakt, Marek Migalski (X), Uniwersytet Śląski w Katowicach (Facebook)











