
Eurodeputowana z Irlandii złożyła oficjalną skargę na dwóch polskich europosłów. Cynthia Ni Mhurchu twierdzi, że Jacek Ozdoba i Bogdan Rzońca z PiS podczas posiedzenia Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego zachowywali się w sposób nieodpowiedni. Mowa o sytuacji, do której doszło jeszcze w grudniu 2025 roku.
Skarga na europosłów Ozdobę i Rzońcę
Podczas tamtego posiedzenia Komisji Petycji głosowano nad zajęciem się kwestią udzielenia przez Węgry azylu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu. Ostatecznie konserwatyści przegłosowali odrzucenie wniosku i sprawa nie trafiła pod obrady. Na sali było wówczas tylko 9 europosłów.
Ni Mhurchu zarzuca Jackowi Ozdobie, że przerywał jej wypowiedzi i w niekulturalny sposób je komentował. Miał też imitować odgłosy, które wydają zwierzęta. – On właśnie zachrumkał jak świnia, proszę, żeby został wyproszony z sali – protestowała głośno podczas posiedzenia komisji, co zostało nagrane. Jak mówiła, „poczuła się głęboko obrażona przez posła Ozdobę jako kobieta i jako polityk”. Zwróciła też uwagę na fakt, że przewodniczący obradom Bogdan Rzońca nie reagował na jej protesty.
Jacek Ozdoba nie przyznaje się do zarzutów europosłanki
Jacek Ozdoba zaprzecza słowom Irlandki. Twierdzi, że jako pierwszy złożył skargę na europosłankę, której zarzucał agresywne zachowanie i kłamstwa. Zwrócił uwagę na to, że Ni Mhurchu ze skargą zgłosiła się dopiero miesiąc po całym zdarzeniu. Przekonywał, że zrobiłaby to od razu, gdyby jej zarzuty były zgodne z prawdą.
Bogdan Rzońca z kolei podkreślał emocjonalny charakter debaty w komisji. On również zapewniał, że nie rozumie zarzutów Irlandki. Podnosi, iż uczestnicy posiedzenia porozumiewali się różnymi językami i siedzieli z dala od siebie, co mogło wpłynąć na różnego rodzaju nieporozumienia.

