Minister zdrowia Izabela Leszczyna dwa tygodnie temu publicznie zapewniała, że nie poprze projektu obniżającego składkę zdrowotną. I była w tym bardzo przekonująca i stanowcza.

Czy NFZ to udźwignie? – Z pewnością nie – mówiła minister zdrowia, pytana o kwestię projektu przez dziennikarzy.

– Rozumiem, że jest pewna umowa koalicyjna i rząd koalicyjny jest rządem naprawdę wymagającym i trudnym. Ale minister zdrowia nie może zaakceptować obniżenia składki zdrowotnej, bo mamy coraz większe potrzeby – zaznaczyła Izabela Leszczyna w rozmowie z serwisem rynekzdrowia.pl.

Składka zdrowotna 2025. Minister zdrowia za obniżeniem

Co więcej, podkreślała, że żaden minister zdrowia nie może zaakceptować obniżenia składki zdrowotnej. Pytana, jak zachowa się podczas głosowania w tej sprawie, odpowiedziała: – Na pewno nie zagłosuję za obniżeniem składki zdrowotnej.

Minęły dwa tygodnie, a w Sejmie doszło do głosowania nad obniżeniem składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Izabela Leszczyna zagłosowała dokładnie tak, jak cały klub Koalicji Obywatelskiej. Była za.

Innymi słowy: minister zdrowia była za obniżeniem składki zdrowotnej, choć chwilę wcześniej obiecała, że „na pewno” tak nie zagłosuje.

Składka zdrowotna. Konieczny: Mieliśmy wspólne stanowisko

Jak się dowiadujemy, stanowisko Leszczyny było jednoznaczne. Przekonywała, że nie poprze obniżenia składki zdrowotnej nie tylko w rozmowach z dziennikarzami, ale też najbliższymi współpracownikami. W tym z wiceministrem zdrowia Wojciechem Koniecznym.

Kiedy rozmawiałem z panią minister, mieliśmy jeszcze wtedy wspólne stanowisko – mówi Interii wiceminister zdrowia.

– Widocznie coś się wydarzyło w ostatnich dniach, ale musi pan pytać panią minister. Nic nie wiem na temat przyczyn tej zmiany – dodaje.

– Jestem ministrem zdrowia i odpowiadam za to, by NFZ nie ucierpiał. Minister finansów i premier zobowiązali się, że zapełnią ten ubytek. Jestem w tym rządzie, jestem wiceprzewodniczącą PO, a inne głosowanie byłoby wotum nieufności wobec premiera – mówiła już po głosowaniu Leszczyna.

Składka zdrowotna obniżona. „Krok w przeciwnym kierunku”

Wojciech Konieczny w rządzie reprezentuje Lewicę. To reprezentanci tego klubu najgłośniej dopominali się w Sejmie o pacjentów. Dwukrotnie z mównicy sejmowej o „opamiętanie się” apelowała do innych ugrupowań posłanka partii Razem Marcelina Zawisza.

Lewica i Razem były przeciwne obniżeniu składki zdrowotnej. Podobnie zagłosował klub PiS. Od głosu wstrzymało się 25 posłów: 12 z Konfederacji, siedmiu z PiS, jeden z KO, trzech z koła Republikanie i dwóch niezrzeszonych.

Jak wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny ocenia wynik tego głosowania?

– W tych warunkach nie może być dobrze. Pieniędzy w systemie brakuje. Składki, które są, nie są na takim poziomie, by zapewnić dobre działanie systemu. Ministerstwo Finansów deklaruje, że zapełni ten ubytek, ale nie chodzi o zapełnianie ubytków, ale o zwiększenie finansowania do poziomu średniej unijnej. A my dajemy sygnał, że nie ma takiej konieczności, by zbierać składki, zwiększać finansowanie. To bardzo zły sygnał – ocenia Konieczny.

– To sygnał, który podcina skrzydła tym, którym zależy na dobru pacjentów, skróceniu kolejek, poprawie warunków, rozbudowie szpitali. To krok w przeciwnym kierunku niż idzie cała Europa, która myśli o tym, jak zwiększać finansowanie ochrony zdrowia. Gdybyśmy mieli budżet z jakimiś wielkimi nadwyżkami, to można byłoby o tym myśleć, ale teraz wiadomo, że to się odbije na wielkich oszczędnościach w ochronie zdrowia. Będą one pewnie wymuszane przez tych, którzy będą uzupełniać ubytek tej składki – podkreśla senator Konieczny.

Składka zdrowotna 2025. „Można było odrzucić ten projekt”

Co ciekawe, ustawa mogła zostać odrzucona, gdyby wszyscy posłowie, którzy wstrzymali się od głosu, zagłosowali przeciw. Za obniżeniem składki zdrowotnej głosowało bowiem 213 parlamentarzystów, a 190 było przeciw. Wstrzymało się 25 osób.

– Można było odrzucić ten projekt. Nie chodziło o 230 głosów. Jest to sygnał, że nasza praca, praca Lewicy poskutkowała i to jest duży sukces. Niestety Konfederacja pomogła przepchnąć ten projekt. Pomoc Konfederacji „dla dobra polskich pacjentów”, była niezbędna, by przegłosować tę ustawę. Trudno, to się stało. Mamy jeszcze Senat, mamy prezydenta, więc zobaczymy, jak to się zakończy – zastanawia się wiceminister Konieczny.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Udział
Exit mobile version