Europejskie puchary w piłce nożnej powoli budzą się z zimowego snu. Rozgrywki UEFA zaczęły tzw. fazę play-off, która poukłada drabinki w ten sposób, żeby już niedługo zacząć granie m.in. na poziomie 1/8 finału Ligi Konferencji.


A tak się akurat składa, że po fazie ligowej – do dodatkowego grania zostały wywołane dwa polskie kluby – czyli mistrzowie Polski Lech Poznań oraz aktualni liderzy tabeli PKO BP Ekstraklasy Jagiellonia Białystok.

Liga Konferencji UEFA: Lech Poznań ze zwycięstwem, koszmar Jagiellonii


Jako pierwsi w czwartek (tj. 19 lutego) do gry wyszli zawodnicy Kolejorza. Poznaniacy, którzy w fazie ligowej zajęli 11. miejsce zmierzyli się na wyjeździe z fińskim KuPS Kuopio (21. drużyna części ligowej). Choć to polska drużyna była faworytem, trzeba było się mieć na baczności. Tym bardziej że granie na fińskim terenie wiązało się choćby z… -15 stopniami, spoglądając na warunki atmosferycze.


Na szczęście w Polsce zima również wróciła na dobre, więc Lech nie miał problemów, żeby pokazać swoją wyższość – czysto piłkarską. Poznaniacy szybko ustawili sobie spotkanie tak, jak chcieli. Najpierw gol Antoniego Kozubala, później czerwona kartka dla gospodarzy i właściwie stało się jasne, że KuPS będzie mieć duże problemy, żeby ugrać cokolwiek przed rewanżem w Poznaniu.


Co więcej, mistrzowie Polski dorzucili jeszcze jedno trafienie i ostatecznie zamknęli wyjazd do Finlandii wynikiem 2:0. Bardzo solidna zaliczka przed rewanżem na stadionie przy Bułgarskiej. Gdzie, jak wiadomo, trudno grało się już dużo bardziej klasowym zespołom, aniżeli rywale z Finlandii.


Lekcję skutecznej gry dostała za to Jagiellonia Białystok. Lider polskiej ligi podjął u siebie Fiorentinę. Zespół z włoskiej Serie A, choć w obecnym sezonie pogrążony w głębokim kryzysie. Drużyna z Florencji jest w strefie spadkowej, a długo okupowała ostatnie miejsce w hierarchii na Półwyspie Apenińskim.


Nie przeszkodziło to jednak Włochom wygrać w Białymstoku – i to aż 3:0. Choć, paradoksalnie, wszystkie gole padły dopiero w drugich 45. minutach. Jagiellonia, która w poprzednim sezonie była w ćwierćfinale Ligi Konferencji, zrobiła jednak zdecydowanie za mało, żeby zrobić piłkarską krzywdę Włochom.


Ozdobą spotkania było trafienie autorstwa Rolando Mandragory. Pomocnik pięknie uderzył na 2:0 bezpośrednio z rzutu wolnego.


Rewanże już za tydzień 26 lutego – odpowiednio w Poznaniu i Florencji. Na etapie 1/8 finału czeka za to trzeci z polskich reprezentantów w Lidze Konferencji, czyli Raków Częstochowa.


Klub spod Jasnej Góry zajął w fazie ligowej pozycję wicelidera i zapewnił sobie tym samym spokojniejsze otwarcie roku w europejskich pucharach.

Share.
Exit mobile version