Prokurator Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu odniósł się podczas sobotniej konferencji prasowej do decyzji sądu o trzymiesięcznym areszcie dla mężczyzny podejrzanego w sprawie śmierci posła Łukasza Litewki.
– Sąd rejonowy przychylił się do wniosku. W takim zakresie orzekł o trzymiesięcznej izolacji mężczyzny, jednakże dodał w swoim postanowieniu warunek, zgodnie z którym w przypadku wpłaty 40 000 zł poręczenia majątkowego mężczyzna będzie miał prawo do opuszczenia aresztu i zostanie objęty wówczas środkami o charakterze wolnościowym, to znaczy dozorem policji oraz zakazem opuszczania kraju – poinformował.
Kilian zaznaczył jednak przy tym, iż „orzeczenie to nie w pełni odpowiada wnioskom prokuratora, w związku z czym poddane zostanie wnikliwej analizie”
– Prokurator referent już z początkiem przyszłego tygodnia podejmie decyzję co do tego, czy orzeczenie to zostanie przez niego zaskarżone, czy może zgodzimy się z optyką przedstawioną przez sąd – dodał.
Przedstawiciel prokuratury odniósł się do kwestii telefonu, który został zabezpieczony na miejscu zdarzenia. – Telefon ten należący do podejrzanego został zabezpieczony i podlega obecnie szczegółowym badaniom. Mają one na celu przede wszystkim uzyskanie odpowiedzi na to, czy urządzenie to było użytkowane przez kierowcę bezpośrednio przed zderzeniem z pokrzywdzonym – ujawnił.
Śledczy nawiązał też do kwestii stanu technicznego auta, które brało udział w zdarzeniu. Jak podkreślił, „samochód, którym poruszał się podejrzany, był sprawny technicznie i był wyposażony w tablice rejestracyjne„.
– Wszystkie jego elementy zostały zebrane podczas oględzin i są obecnie w dyspozycji organów ścigania – zaznaczył.
Wkrótce więcej informacji…


