Sieć Obywatelska Watchdog Polska we wrześniu ubiegłego roku postanowiła wystąpić o dostęp do kalendarza spotkań Małgorzaty Manowskiej za okres od 1 maja do 15 września 2025 r. Sąd Najwyższy odmówił jednak udzielenia takich danych, tłumacząc, że nie stanowią one informacji publicznej. 

Po nadejściu tej odpowiedzi stowarzyszenie Watchdog Polska złożyło skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na bezczynność pierwszej prezes, uzasadniając ją m.in. tym, że „obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne”.

Zobacz wideo Magiczne myślenie Glapińskiego przy ratowaniu Nawrockiego

Sąd administracyjny nakazuje SN rozpatrzenie wniosku

„Sąd przyznał rację Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. Jak dowiedzieliśmy się, 5 marca Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zobowiązał Manowską do rozpatrzenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej w terminie czternastu dni od dnia doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy” – pisze „Rzeczpospolita”. 

Sąd Najwyższy nie otrzymał jeszcze uzasadnienia orzeczenia. Nie jest więc wykluczone, że SN zaskarży orzeczenie do Naczelnego Sądu Administracyjnego. 

– Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego powinna unikać spotkań z politykami, niezależnie od tego, jakiej są opcji. Uznaliśmy za zasadne ustalenie, czy rzeczywiście do nich nie dochodziło – komentował w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Szymon Osowski, prezes stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska.

Czytaj także: Osoby wybrane przez Sejm 13 marca 2026 r. są legalnymi sędziami TK. Ich ślubowanie ma charakter jedynie ceremonialny – pisze w komentarzu na Wyborcza.pl prof. Jacek Barcik

Sprawa immunitetu Małgorzaty Manowskiej

W lipcu ubiegłego roku Prokuratura Krajowa poinformowała o skierowaniu do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego oraz do Trybunału Stanu wniosków o uchylenie immunitetu Małgorzaty Manowskiej. Prokuratura chce postawić Manowskiej zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w związku z m.in. „niezwołaniem posiedzenia pełnego składu Trybunału Stanu w terminie wynikającym z przepisów” mimo wniosku sześciu sędziów (chodzi o 2024 rok) oraz uznaniem ważności głosowań Kolegium SN mimo braku kworum (w okresie 2021-2022).

18 września 2025 r. Trybunał Stanu w składzie: Piotr Andrzejewski, Piotr Sak i Józef Zych zdecydował się umorzyć postępowanie. 30 września Prokuratura Krajowa skierowała do Trybunału Stanu ponowny wniosek o uchylenie immunitetu Manowskiej. 

„Jak się wydaje sprawa immunitetu Małgorzaty Manowskiej ugrzęzła nie tylko w Trybunale Stanu, ale także w Sądzie Najwyższym” – pisała w styczniu „Rzeczpospolita”. 

Kontrowersje wokół Małgorzaty Manowskiej

Sześcioletnia kadencja Małgorzaty Manowskiej kończy się 26 maja. Jej powołanie na pierwszą prezes SN od początku wzbudzało kontrowersje. Sędzia trafiła do Sądu Najwyższego z powołania prezydenta Andrzeja Dudy w 2018 r. Stało się to na wniosek tzw. nowej Krajowej Rady Sądownictwa, stąd Manowska przez wielu prawników uznawana jest za „neosędzię”. 

Gdy w maju 2020 r. Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN wybrało pięciu kandydatów na stanowisko pierwszego prezesa, najwięcej głosów otrzymał sędzia Włodzimierz Wróbel. A mimo to prezydent Andrzej Duda zdecydował się powołać na pierwszą prezes Sądu Najwyższego właśnie Manowską.

– Znam pana prezydenta od 17 lat i byłabym hipokrytką, gdybym się wypierała tej znajomości. Odwiedzaliśmy się i odwiedzamy, od czasu do czasu prywatnie. Byłam u pana prezydenta i pani prezydentowej w Krakowie, para prezydencka bywa u mnie. Przyjaciele? Można tak powiedzieć – tak o Andrzeju Dudzie mówiła w styczniu 2024 r. Małgorzata Manowska w rozmowie z Radiem ZET.

Share.
Exit mobile version