Magdalena Sobkowiak-Czarnecka powiedziała w środę 18 marca po spotkaniach w Komisji Europejskiej, że w Brukseli pojawiało się wiele pytań o dalszy udział Polski w SAFE. Jak zaznaczyła, takie wątpliwości pojawiają się od czasu decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który odmówił podpisania ustawy wdrażającej unijny mechanizm. Pełnomocniczka rządu podkreśliła jednak, że stanowisko Polski pozostaje niezmienne. – Nic się nie zmienia i Polska jest dalej częścią SAFE – powiedziała. Dodała też, że do Polski nadal ma trafić 43,7 mld euro i „ani jednego euro z mechanizmu SAFE nie stracimy”.

Polska pozostaje w programie SAFE

Sobkowiak-Czarnecka zwróciła uwagę, że ustawa, która trafiła na biurko prezydenta, nie dotyczyła samego udziału Polski w SAFE. Jak wyjaśniła, chodziło wyłącznie o sposób wydawania tych pieniędzy po polskiej stronie. Dodała, że część państw członkowskich pytała, czy środki przewidziane dla Polski wróciły „na stół” i mogłyby zostać rozdysponowane inaczej. Odpowiedź, jak podkreśliła, była jednoznaczna: tak się nie stało. – Te pieniądze nie są z powrotem na stole. My mamy konkretny plan, który złożyliśmy w Brukseli – zaznaczyła. Zapewniła też, że Polska chce jak najszybciej podpisać wszystkie potrzebne umowy.

Zobacz wideo Kłótnia o SAFE. Posłowie PiS wyszli z posiedzenia komisji

Komisja Europejska przygotowuje umowy

Komisja Europejska pracuje teraz nad wzorem umowy pożyczkowej dla państw uczestniczących w SAFE, w tym dla Polski. Ma to być jeden szablon dla wszystkich krajów biorących udział w programie. Do SAFE zgłosiło się 19 państw członkowskich UE. Obecnie Komisja może podpisać umowy pożyczkowe z 16 krajami, których plany inwestycyjne zostały już zaakceptowane.

Sobkowiak-Czarnecka przypomniała, że pierwotnie umowy miały być podpisywane w połowie marca, ale termin ten się przesunął. Jak zaznaczyła, opóźnienie nie wynika jednak z działań Polski i braku podpisu pod naszą krajową ustawą. – Mamy lekkie opóźnienie, ale nie ze względu na Polskę – powiedziała. Dodała, że podpisania umowy należy spodziewać się na przełomie marca i kwietnia. Według zapewnień, które usłyszała w Brukseli, pierwsze pieniądze mogą trafić do Polski jeszcze w kwietniu.

Rząd zmienia sposób wdrożenia programu

W piątek rząd przyjął uchwałę w sprawie programu Polska Zbrojna. Dokument upoważnia ministrów obrony i finansów do podpisania umowy dotyczącej SAFE. To odpowiedź na decyzję prezydenta, który zawetował ustawę zakładającą utworzenie specjalnego funduszu w Banku Gospodarstwa Krajowego do obsługi środków z unijnych pożyczek. Zgodnie z nowym rozwiązaniem pożyczka z SAFE zostanie zaciągnięta przez BGK na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Rząd zaznaczył też, że spłata pożyczki nastąpi ze środków niewliczanych do minimalnego limitu wydatków na obronność.

ETS – dla jednych cudowne narzędzie osiągnięcia neutralności klimatycznej. Dla innych ideologia, źródło inflacji i dowód przeregulowania europejskiego przemysłu. Kto ma więcej racji i czy cele, które przyświecały twórcom ETS, ciągle są aktualne? Wyjaśnia Ireneusz Sudak – czytaj na Wyborcza.biz

Polska największym beneficjentem SAFE

Polska ma być największym beneficjentem programu SAFE spośród 19 państw UE, które zgłosiły się do tego mechanizmu. Komisja Europejska przyznała Polsce 43,7 mld euro na finansowanie projektów obronnych zapisanych w polskim planie inwestycyjnym. Plan ten został ostatecznie zatwierdzony 17 lutego przez państwa członkowskie. Cały unijny program SAFE przewiduje 150 mld euro wsparcia, głównie w formie nisko oprocentowanych pożyczek na zakupy uzbrojenia i sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie.

Czytaj także: Klub PiS zawiesił senatora. „Od dawna mentalnie znajduje się po stronie Tuska”

Redagowała Kamila Cieślik

Share.
Exit mobile version