-
Koalicja Obywatelska utrzymuje przewagę w sondażu, a Prawo i Sprawiedliwość nie odnotowuje wzrostu poparcia pomimo problemów rywala.
-
Konfederacja oraz Konfederacja Korony Polskiej jako jedyne partie zyskują w sondażu poparcia.
-
W ostatnim czasie pojawiły się kontrowersje wokół funkcjonowania warszawskiego Szpitalu Południowego oraz decyzji o przekazaniu pocisków do systemów Patriot na rzecz Ukrainy, ale nie zachwiało to pozycją KO w sondażu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, gdyby wybory odbywały się dzisiaj, wygrałaby je Koalicja Obywatelska, która uzyskała 29,1 proc. poparcia.
Taki wynik dawałby jej 168 mandatów w Sejmie. Z kolei na Prawo i Sprawiedliwość głosować chce 23,2 proc. pytanych, co na ten moment zapewniłoby partii 136 mandatów. Obie formacje zanotowały spadek względem badania z maja.
Sondaż. KO na czele, Konfederacje zyskują poparcie
Jak wynika z najnowszego sondażu, jedynie dwie partie zanotowały wzrost poparcia. Są to Konfederacja, z wynikiem 13,3 proc. (poprzednio 12,5 proc.), oraz Konfederacja Korony Polskiej, z 11 proc. głosów (skok z 8,8 proc.).
Kolejne miejsca w skali poparcia zajęła Lewica. Formacja marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego utrzymała wynik 8,4 proc. zadeklarowanych głosów – tyle samo co w ostatnim badaniu.
Natomiast PSL, z poparciem 3,9 proc. (bez zmian), oraz Polska 2050, na którą głosować chce 1 proc. respondentów (spadek z 2,5 proc.), znalazłyby się pod progiem wyborczym. Oprócz tych dwóch ugrupowań, wchodzących w skład koalicji rządzącej, do Sejmu nie weszłyby również partia Razem (2,3 proc. głosów) oraz Centrum (0,2 proc. poparcia).
Spośród uczestników ankiety 7,6 proc. osób nie wie, na kogo chciałyby głosować w wyborach parlamentarnych. Jeśli jednak wybory odbywałyby się dzisiaj, 60,4 proc. ankietowanych byłoby gotowych wziąć w nich udział.
Polityczne napięcia wokół ochrony zdrowia i pomocy Ukrainie
Jak zauważa „Rzeczpospolita”, Koalicja Obywatelska utrzymała prowadzenie mimo ostatnich afer. Na początku czerwca portal Zero.pl ujawnił, że w warszawskim Szpitalu Południowym miał funkcjonować specjalny salonik dla polityków KO. Dodatkowo według ustaleń dziennikarzy młody lekarz bez specjalizacji, a jednocześnie były już radny KO Dawid Kacprzyk, zarobił 1,6 mln zł w ciągu roku.
W ostatnim czasie doszło również do kolejnych sporów politycznych na tle pomocy Ukrainie. Politycy opozycji zarzucili premierowi Donaldowi Tuskowi, że potajemnie przekazał do Kijowa pociski do systemów Patriot, po tym, jak szef MON potwierdził taką donację. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiedział jednak, że decyzja została podjęta w porozumieniu z sojusznikami i wiedział o niej prezydent.
-
Polacy nie mają wątpliwości. Wskazali winnego kryzysu z Ukrainą
-
Sondaż po aferze w Szpitalu Południowym. Polacy ocenili rząd Donalda Tuska


