Długi czerwcowy weekend to dla wielu opiekunów psów okazja do częstszych spacerów i spędzania czasu na świeżym powietrzu. Wraz z tym pojawia się jednak pytanie, czy wyjście z psem bez smyczy i kagańca może skończyć się mandatem.


Przepisy w tej kwestii nie są jednoznaczne i pozostawiają pewną swobodę interpretacji, dlatego kluczowe znaczenie ma sposób sprawowania opieki nad zwierzęciem. Najważniejsza zasada mówi o konieczności utrzymania kontroli nad psem w każdej sytuacji.

Kontrola nad psem ważniejsza niż sprzęt


Prawo nie nakłada obowiązku, aby każdy pies w przestrzeni publicznej zawsze był na smyczy i w kagańcu.

Zamiast tego wskazuje na obowiązek zachowania tzw. „zwykłych środków ostrożności”. W praktyce oznacza to, że zwierzę nie może stwarzać zagrożenia dla ludzi ani innych zwierząt.


Do takich środków można zaliczyć m.in.:


  • smycz i kaganiec,

  • odpowiednie posłuszeństwo na komendy,

  • stały kontakt z opiekunem.


Im większy, silniejszy lub bardziej nieprzewidywalny pies, tym większe środki ostrożności powinny być stosowane. Sądy podkreślają, że brak smyczy nie zawsze oznacza wykroczenie – kluczowa jest realna kontrola nad zwierzęciem.

Lokalne przepisy mogą wprowadzać ograniczenia


Warto pamiętać, że gminy mają prawo wprowadzać własne regulacje dotyczące spacerów z czworonogami. W regulaminach utrzymania czystości i porządku mogą pojawiać się zapisy nakazujące prowadzenie psa na smyczy lub w kagańcu w określonych miejscach, np. parkach czy osiedlach.

Jednocześnie takie przepisy nie mogą całkowicie zakazywać spacerów bez smyczy w całej przestrzeni publicznej. Muszą wskazywać miejsca, w których możliwe jest swobodne poruszanie się z psem. W przeciwnym razie mogą zostać uznane za niezgodne z ustawą o ochronie zwierząt.

Mandat nie tylko dla właściciela


Za brak kontroli nad zwierzęciem mandat może otrzymać każda osoba, która sprawuje nad nim opiekę w danym momencie. Nie musi to być formalny właściciel zwierzęcia.

Odpowiedzialność może dotyczyć również osoby wyprowadzającej psa sąsiada, znajomego czy nawet osoby, która tymczasowo zajmuje się znalezionym zwierzęciem.


Najważniejsze jest więc nie tylko to, czy pies ma smycz, ale czy jego zachowanie jest w pełni kontrolowane przez opiekuna. W razie incydentu to właśnie brak nadzoru, a nie sam brak kagańca, może stać się podstawą do nałożenia mandatu.

Share.
Exit mobile version