Pod koniec tygodnia mocniej sypnie przede wszystkim na północy i wschodzie kraju. W górach miejscami grubość pokrywy śnieżnej przekracza metr. Jednak jest to nic w porównaniu z… Japonią i wyspą Hokkaido, gdzie zawsze jest najwięcej śniegu na całym świecie.
Nie Grenlandia, Nie Himalaje. Najwięcej śniegu na świecie
Nikt nie spodziewałby się, że na japońskiej wyspie może być tyle śniegu. Najzimniej na Hokkaido jest w styczniu i lutym – temperatura waha się tam od -4 do -12 stopni Celsjusza (zależy to od wysokości i szerokości geograficznej). W trakcie zimy zamarza również Morze Ochockie.
Horokanai jest niewielkim miasteczkiem liczącym 1,5 tys. mieszkańców, omijanym przez turystów. Niesłusznie, albowiem jest tam najwięcej śniegu na całej Ziemi. Średnio w zimie spada tam aż do 13 m śniegu. Jednak bez obaw – śnieg nie zalega i nie ma wielkich śnieżnych korytarzy, bo między falami śnieżyc biały puch stopniowo się topi i jest na bieżąco usuwany.
Jednak nie jest to jedyna miejscowość na północy Japonii, którą można uznać za raj dla miłośników sportów zimowych. Aomori jest najbardziej śnieżnym miastem – ma więcej niż 100 tys. mieszkańców, zaś Niseko jest jednym z najbardziej śnieżnych kurortów narciarskich w Japonii.
Dlaczego na Hokkaido jest najwięcej śniegu?
Odpowiedź zawiera się w położeniu tej japońskiej wyspy. Leży ona nieopodal Rosji, skąd napływa lodowate powietrze znad Syberii i powoduje parowanie ciepłej wody Morza Japońskiego. Tworzą się wtedy chmury, które wędrują przez północną część Japonii.
Obłoki nadlatują nad zachodnie wybrzeże Hokkaido i zrzucają całą wilgoć – czyli śnieżynki – na góry i stoki. Tylko podczas pojedynczej śnieżycy może spaść tam nawet do kilku metrów śniegu. Na krańcach wędrówki tych chmur leży Niseko. To dlatego narciarze nie muszą martwić się o to czy będzie śnieg na stoku.


