-
Politycy, w tym Radosław Sikorski i Michał Gramatyka, wyrazili sprzeciw wobec działań firmy Starlink w Polsce i zaapelowali do Elona Muska o równe traktowanie polskich użytkowników.
-
Starlink wprowadził nowy podział Europy, który skutkuje dodatkowymi opłatami dla polskich klientów podczas podróży między krajami, podczas gdy użytkownicy z innych państw takich jak Niemcy czy Włochy nie ponoszą tych kosztów.
-
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oświadczył, że Polska oczekuje przywrócenia równych zasad dla klientów Starlink.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Hej, Elon Musk, wielki człowieku, przestań dyskryminować polskich użytkowników Starlinka, bo inaczej zastanowimy się nad płaceniem 50 milionów dolarów rocznie za twoje usługi” – napisał na portalu X Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji.
W amerykańskiego biznesmena w mediach społecznościowych uderzył także poseł Polski 2050 Michał Gramatyka. „Starlink ogranicza w Polsce swoje komercyjne usługi, bez słowa uzasadnienia. A my się zastanawiamy czy wprowadzenie podatku od Big Techów (największych przedsiębiorstw technologicznych – red.) jest aby 'na miejscu’…” – napisał.
„Pełne poparcie dla mocnego stanowiska Krzysztofa Gawkowskiego wobec decyzji firmy Elona Muska” – dodał wiceminister cyfryzacji z ramienia Polski 2050.
Starlink ogranicza usługi w Polsce. Politycy oburzeni, reaguje Gawkowski
Należąca do Elona Muska firma Starlink wprowadza nowy podział Europy. Polska nie znalazła się na liście wspólnego regionu europejskiego, dla którego nie ma dodatkowych ograniczeń. Wobec tego podróżujący Polacy będą musieli zapłacić więcej za usługę.
Oznacza to zmianę warunków dla polskich użytkowników podczas zagranicznych wyjazdów. Polacy z pakietem „W drodze – bez ograniczeń” będą mogli korzystać z internetu za granicą przez 30 dni w ramach jednej podróży. Po miesiącu niezbędny jest powrót do Polski w celu „zresetowania 30-dniowego okresu” albo przejście na droższy pakiet lub zmiana kraju rejestracji.
Decyzja ta wywołała ostrą reakcję ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego.
„Nie zgadzam się, żeby globalna firma technologiczna traktowała Polki i Polaków gorzej niż innych Europejczyków” – zadeklarował w długim wpisie w mediach społecznościowych. Podkreślił w nim, że jeżeli Musk chce działać w Polsce, musi traktować obywateli naszego kraju „uczciwie i na równych zasadach„.
„Zwróciłem się do SpaceX o pilne przywrócenie równych zasad dla polskich klientów firmy. Jeżeli powodem są 'lokalne wymogi regulacyjne’, oczekuję wskazania konkretnych przepisów. Ogólne tłumaczenia nie wystarczą” – poinformował.
Zdecydowana postawa rządu. Gawkowski zapowiada reakcje
„Nowe technologie dają ludziom ogromne możliwości. Ale wraz z nimi globalne firmy zdobyły ogromną władzę nad warunkami, na jakich pracujemy, komunikujemy się, podróżujemy i korzystamy z usług” – napisał polityk.
Gawkowski podkreślił, że „obowiązkiem państwa jest reagować na wszelkie przejawy nierównego traktowania klientów, manipulacji rynkowych czy innych powodów nie zgodnych z etyką rynkową”.
„Polska nie jest rynkiem drugiej kategorii. Polscy klienci nie są klientami drugiej kategorii” – zakończył swój wpis.
-
„Tacy odważni byliście?”. Morawiecki na Jagodnie wzywa do protestów
-
Trwają kluczowe negocjacje z Muskiem, Fedorow ujawnia. Waży się los Ukrainy


