W skrócie
-
W gminie Stoszowice na Dolnym Śląsku doszło do wypadku, w którym półtoraroczne dziecko odniosło poważne obrażenia po kontakcie z koniem na terenie gospodarstwa rolnego.
-
Dziecko zostało przewiezione przez ojca do szpitala, lecz mimo podjętych prób nie udało się go uratować.
-
Policja i prokuratura prowadzą czynności wyjaśniające okoliczności zdarzenia; wszyscy członkowie rodziny byli trzeźwi w chwili zdarzenia.
Do tragicznego wypadku doszło we wtorek wieczorem w gminie Stoszowice na Dolnym Śląsku. Z ustaleń policji wynika, że półtoraroczne dziecko miało doznać poważnych obrażeń ciała po kontakcie z koniem, który przebywał na podwórku i był uwiązany. Na podwórku znajdował się również 36-letni ojciec dziecka.
Podkom. Katarzyna Mazurek z KPP w Ząbkowicach Śląskich przekazała w rozmowie z Interią, że ojciec dziecka zawiózł je samochodem do szpitala niezwłocznie po zdarzeniu. Niestety obrażenia okazały się zbyt poważne. Pomimo podjętych prób życia półtorarocznego dziecka nie udało się uratować.
Wypadek na Dolnym Śląsku. Prokuratura i policja badają okoliczności zdarzenia
Po godz. 20.00 lekarz dyżurujący ze szpitala w Ząbkowicach Śląskich poinformował o śmierci pacjenta miejscową policję.
– Nie wiemy jak te obrażenia wyglądały, ani jak do końca powstały. To mają wyjaśnić dalsze czynności policjantów pod nadzorem prokuratora – powiedziała podkom. Mazurek.
Zaraz po zgłoszeniu interwencji policjanci przebadali jeszcze tego samego dnia członków rodziny, wraz z ojcem dziecka. Jak przekazała podkom. Mazurek, wszyscy byli trzeźwi.
– Czynności na miejscu zdarzenia zostały wznowione w dniu dzisiejszym, ponieważ wczoraj przerwano je ze względu na późne godziny nocne – dodała oficer prasowe KPP w Ząbkowicach Śląskich.
Prokurator Małgorzata Czajkowska z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy powiedziała PAP, że zostanie przeprowadzona sekcja zwłok dziecka. Również prokuratura nie informuje o szczegółach tego wypadku.


