Tajemnicze strzały

Do zdarzeń dochodziło w dzielnicy Montebello w miejscowości Bracciano, niedaleko Rzymu. Mieszkańcy od tygodni zgłaszali policji, że w ich domy, okna, ściany, a nawet w samochody poruszające się po okolicznych ulicach trafiają pociski. Sytuacja wywołała poważne zaniepokojenie – istniało realne ryzyko, że ktoś zostanie ranny. Liczne zawiadomienia i skargi mieszkańców skłoniły karabinierów do wszczęcia intensywnego śledztwa.

Obserwacja terenu i namierzenie sprawcy

Funkcjonariusze z posterunku w Bracciano rozpoczęli działania operacyjne, analizując trajektorie pocisków i wyznaczając obszar, z którego mogły być oddawane strzały. Po zabezpieczeniu rejonu zawężono krąg podejrzanych budynków. 2 lutego, gdy strzały ponownie padły, karabinierzy wkroczyli do jednej z wielorodzinnych kamienic. Wskazano konkretne mieszkanie, z którego – jak ustalono – prowadzono ostrzał. Po początkowym oporze lokator otworzył drzwi, umożliwiając przeszukanie.

Zobacz wideo Tylko 51 procent kobiet we Włoszech pracuje, bo muszą się opiekować się doroslymi synami?

Arsenał w mieszkaniu

W środku funkcjonariusze znaleźli prowizoryczne stanowisko do strzelania, ustawione w kuchni. Zabezpieczono sześć sztuk broni, z czego co najmniej trzy – według wstępnych ustaleń – generowały energię pocisku od 40 do 50 dżuli. To wielokrotnie więcej niż dopuszczalne we Włoszech 7,5 dżula dla broni pneumatycznej. W mieszkaniu odkryto również: tłumiki, setki sztuk śrutu o różnych kalibrach, automatyczne systemy ładowania z butlami i sprężarkami, kosztowną optykę do strzelania na duże odległości.

Strzały z ponad 150 metrów

Śledczy ustalili, że niektóre cele znajdowały się w odległości ponad 150 metrów od miejsca oddawania strzałów. Potwierdziło to, że używana broń stanowiła realne zagrożenie dla ludzi, domów oraz pojazdów poruszających się po okolicy. Zatrzymany to 60-letni obywatel Polski, wcześniej niekarany. Usłyszał zarzuty nielegalnego posiadania broni palnej, modyfikacji broni oraz uszkodzenia mienia.

Decyzja prokuratury i dalsze kroki

Na polecenie Prokuratury Republiki przy Sądzie w Civitavecchia mężczyzna został zatrzymany i osadzony w tamtejszym zakładzie karnym. Po przesłuchaniu i zatwierdzeniu zatrzymania przez sąd zastosowano wobec niego areszt domowy. Włoskie media przekazują, że śledztwo trwa, a biegli wciąż prowadzą dalsze ekspertyzy balistyczne zabezpieczonej broni.

Czytaj także: Lawina porwała dwóch turystów w Tatrach. Policja wydała komunikat

Źródła:leggo.it, ilmessaggero.it

Share.
Exit mobile version