
KSeF to centralna platforma Ministerstwa Finansów służąca do wystawiania, przesyłania, odbierania i przechowywania faktur w ustandaryzowanym formacie elektronicznym. Wchodzi w życie 1 lutego 2026 roku dla podatników o obrotach powyżej 200 mln zł, a dla pozostałych — od 1 kwietnia. Firmy wystawiające faktury do 10 tys. zł brutto miesięcznie zaczną korzystać z KSeF od 1 stycznia 2027 roku.
System ma na celu szybsze zwroty VAT, automatyzację procesu fakturowania i zwiększenie bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. Jak ustalili właściciele firm, dwa ostatnie cele trudno będzie osiągnąć, ponieważ jeden unieważnia drugi.
KSeF ułatwia wystawianie fałszywych faktur – jak to możliwe?
Chociaż Ministerstwo Finansów (MF) bardzo chce uszczelnienia poboru podatku VAT, ukrócenie VAT-owskich karuzel i zwiększenia skuteczności ściągania podatku z tytułu sprzedaży, całkiem możliwe, że już w lutym wyleje dziecko z kąpielą, ponieważ nowy system e-fakturowania wiąże się z ryzykiem łatwego wystawiania fałszywych faktur.
Po zalogowaniu się do KSeF wystarczy tylko podać NIP odbiorcy, a system sam podpowie jego pełne dane. Przedstawiciele Ministerstwa Finansów na konferencji prasowej przyznali, że w przestrzeni publicznej pojawiły się nawoływania do wystawiania faktur za fikcyjne dostawy towarów lub usług na rzecz instytucji publicznych, w tym na MF.
Gdyby taki proceder przybrał masowe rozmiary, mógłby nastręczyć kłopotów odbiorcom takich faktur, a nawet utrudnić działanie systemu KSeF. Podobnym zagrożeniem jest nieuprawnione wystawianie fałszywych faktur w czyimś imieniu.
Wystawca fałszywej faktury się naraża
Za błędy w stosowaniu KSeF podatnicy nie będą karani do końca 2026 roku. Ale ta zasada ma nie dotyczyć umyślnego wystawiania fałszywych faktur. – To jest przestępstwo ścigane na wniosek i trzeba udowodnić szkodę, ale tak czy inaczej wystawca takiej faktury naraża się na odpowiedzialność – przestrzega Zbigniew Stawicki, wiceminister finansów i zastępca szefa Krajowej Administracji Skarbowej.
– Nawet fałszywe faktury nie są anonimowe, będzie można ustalić, kto je wystawiał – zapewniał Roman Łożyński, dyrektor Centrum Informatyki Resortu Finansów tłumacząc, że system jest dobrze zabezpieczony przed cyberatakami z zewnątrz, a bezpieczeństwo danych przedsiębiorców umieszczonych na fakturach będzie zapewnione na różne sposoby. Okazuje się, że nie każdy pracownik skarbówki będzie mieć wgląd do KSeF – będzie to możliwe tylko w razie kontroli czy czynności sprawdzających. Dostęp do KSeF wymaga dwóch upoważnień: od bezpośredniego przełożonego, a także od naczelnika urzędu skarbowego. Każde wejście do systemu pozostawi ślad.
Innego zdania jest Agata Jagodzińska szefowa Związkowej Alternatywy w Krajowej Administracji Skarbowej: – Procedury ustalane są za późno, szkolenia robione „po łebkach” – tłumaczyła na łamach „Faktu” – Ministerstwo Finansów zdecydowało, że mają być dyżury w urzędach skarbowych i w każdym mają być obsadzone po trzy stanowiska. Jednak często trafiają tam osoby, które nie mają wystarczającej wiedzy na temat KSeF. Jak zwykle to my, zwykli urzędnicy na dole bardziej się staramy niż ci na górze.

