-
Kamery na ubraniach kontrolerów w Szczecinie rejestrują przebieg kontroli, co ułatwia wyjaśnianie sporów między pasażerami a kontrolerami.
-
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego oraz miejscy urzędnicy oceniają wprowadzenie kamer jako dobre posunięcie i wskazują, że nagrania są pomocne przy szkoleniu oraz ocenie pracy kontrolerów.
-
Podobne rozwiązania funkcjonują także w Opolu, Łodzi i Krakowie, natomiast Poznań nie planuje wyposażania kontrolerów w kamery.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Od marca 2025 roku kontrole w szczecińskich autobusach i tramwajach wyglądają inaczej niż wcześniej. Są nagrywane przez kamery przypięte do ubrań. Rejestrują przebieg kontroli, mając zapewniać bezpieczeństwo obu stronom i ułatwiać wyjaśnianie sporych sytuacji. Po roku od wprowadzenia innowacji Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego ocenia je pozytywnie.
– Co prawda wciąż zdarzają się podróżni, których niestosowne, a nawet agresywne zachowanie wskazuje, że nie robią sobie nic z tego, iż kontrola jest nagrywana, ale jednak zapisy z kamer często okazują się przydatne przy wyjaśnianiu reklamacji czy skarg pasażerów – komentuje w rozmowie z Interia Kacper Reszczyński z ZDiTM w Szczecinie.
Według wiceprzewodniczącego Komisji ds. Gospodarki Komunalnej i Mobilności w szczecińskiej Radzie Miasta, Wojciecha Dorżynkiewicza, kamery na ubraniach kontrolerów zwiększyły „bezpieczeństwo i przejrzystość”.
– Praca kontrolerów biletów nie należy do łatwych. Zdarzają się zarówno ataki słowne, jak i fizyczne. Obecność kamery oraz świadomość nagrywania często działa prewencyjnie i tonuje zachowania części pasażerów – mówi Interii Dorżynkiewicz.
O świadomość pasażerów o tym, że są nagrywani, dba oznaczenie na pojazdach. Od roku na szczecińskich autobusach i tramwajach znajdują się naklejki z krótkim hasłem: „kontrola biletów rejestrowana” oraz z piktogramem przedstawiającym kamerę.
– Kontrolerzy zostali przeszkoleni. Włączają kamerę tylko podczas kontroli – dodaje Dorżynkiewicz.
Plusów jest więcej. Urzędnicy mogą oceniać prace kontrolerów
A Kacper Reszczyński do listy zalet dodaje kolejne. – Nagrania z kamer są pomocne przy szkoleniu kontrolerów i przy weryfikacji ich pracy. Pozwalają na ocenę tej pracy i wprowadzenie ewentualnych korekt – twierdzi urzędnik z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie.
Reszczyński przyznaje, że spółka miejska nie prowadzi szczegółowych badań dotyczących tego, jak kamery wpłynęły na bezpieczeństwo w autobusach i tramwajach.
– Ale jeśli chodzi o odbiór przez kontrolerów, to kamery nasobne stały się dla nich kolejnym narzędziem obok monitoringu zainstalowanego już od wielu lat w szczecińskich autobusach i tramwajach, dzięki któremu mają oni poczucie większego spokoju i pewności – mówi.
To właśnie kontrowersyjne zdarzenie z udziałem kontrolerów biletów poprzedziło wprowadzenie kamer na ich ubraniach. Latem 2024 roku do internetu trafiły filmy, na których widać awanturę między kontrolerami a jednym z pasażerów. Słychać krzyki, widać leżącego i trzymanego w autobusie mężczyznę.
Film obejrzało kilkaset tysięcy osób, władze miasta pilnie zwoływały spotkania z urzędnikami odpowiedzialnymi za transport publiczny.
Po tej szarpaninie władze Szczecina zleciły szkolenia dla kontrolerów. – Zaistniała sytuacja wskazuje na potrzebę zrewidowania i uszczelnienia funkcjonującego obecnie systemu kontroli. W najbliższym czasie wypracowane i wprowadzone zostaną jeszcze bardziej szczegółowe procedury – zapowiadał latem 2024 wiceprezydent miasta, Łukasz Kadłubowski.
Wkrótce Kadłubowski poinformował o konkretach, czyli zakupie 30 kamer. – W ten sposób unikniemy niejasności. Nagrania mogą stanowić materiał dowodowy dla śledztw policyjnych – uznał wiceprezydent Szczecina.
W Opolu mają od dawna, w Krakowie dopiero teraz. A Poznań nie chce
Stolica województwa zachodniopomorskiego to niejedyne polskie miasto, w którym jadąc autobusem albo tramwajem, możemy natknąć się na nagrywaną kontrolę. Od lat podobnie jest w Opolu, a od jesieni 2025 roku także w Łodzi i Krakowie.
– Celem jest zwiększenie bezpieczeństwa i prewencji zarówno po stronie pasażerów, jak i kontrolerów. Urządzenia mają pomóc w ograniczaniu sytuacji konfliktowych, poprawie kultury zachowań w trakcie kontroli oraz w zapewnieniu wiarygodnego materiału dowodowego w przypadku spornych zdarzeń – informował Zarząd Transportu Publicznego w Krakowie.
O wprowadzenie kamer na ubraniach kontrolerów mówi się także w kolejnych miastach, np. w Olsztynie i w Poznaniu. Radni w tych samorządach apelowali do władz w tej sprawie, ale nie wszędzie urzędnicy zamierzają inwestować w nagrywanie kontroli.
– Zarząd Transportu Miejskiego nie planuje wyposażenia kontrolerów biletowych w kamery nasobne, ale temat pozostanie w obszarze zainteresowania i analiz – informowali wiosną 2025 roku poznańscy urzędnicy.
Tobiasz Madejski, Szczecin


