W skrócie
-
W ośrodku narciarskim Engelberg wagonik kolejki linowej runął na zbocze góry, co spowodowało śmierć 61-letniej kobiety.
-
Służby ewakuowały pasażerów kolejki, a przyczyną wypadku mógł być silny wiatr z podmuchami przekraczającymi 80 km/h.
-
Prokuratura oraz Szwajcarska Rada ds. Dochodzeń w Sprawie Bezpieczeństwa Transportu wszczęły śledztwo w sprawie wypadku.
Do niebezpiecznego wypadku doszło w środę w ośrodku narciarskim Engelberg, niedaleko szczytu Titlis.
Rzecznik szwajcarskiego Lotniczego Pogotowia Ratunkowego poinformował, że w akcji ratunkowej po zerwaniu się wagonika kolejki linowej brał udział jeden śmigłowiec.
Portal 20 Minuten przekazał, że mimo przeprowadzonej reanimacji zmarła 61-latka. Kobieta znajdowała się w feralnym wagoniku podczas zdarzenia.
Wagonik kolejki górskiej runął na ziemię. Nie żyje 61-latka
W związku z wypadkiem służby podjęły decyzję o natychmiastowej ewakuacji pasażerów kolejki. Jedną z przyczyn tragedii mógł być silny wiatr. W rejonie Titlis odnotowano podmuchy przekraczające 80 km/h.
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z miejsca tragedii. Na materiale wideo widać, jak wagonik spada z wysokości i rozbija się o zbocze góry.
Słychać również reakcje świadków wypadku, wyraźnie poruszonych tym, co zobaczyli.

Szwajcaria. Tragiczny wypadek w górach. Prokuratura wszczęła śledztwo
Śledztwo po wypadku w Engelbergu wszczęła prokuratura. W wyjaśnienie sprawy włączyła się również Szwajcarska Rada ds. Dochodzeń w Sprawie Bezpieczeństwa Transportu.
„Niestety, nie znamy jeszcze okoliczności, które doprowadziły do wypadku” – przekazał w krótkim oświadczeniu przedstawiciel firmy Garaventa, producenta kolejki liniowej.
W środę rano na terenie ośrodka narciarskiego w Englebergu miały się odbyć zawody w slalomie gigancie, zaliczane do Pucharu FIS. Zmagania odwołano z powodu silnego wiatru.
Źródła: 20min.ch, Reuters


