W licznych analizach przedmeczowych możemy przeczytać zapewnienia, że drużyna Jana Urbana na Szwecję wyjdzie w ofensywnym ustawieniu. Selekcjoner po nieprzekonującym meczu z Albanią może dokonać kilku zmian w składzie, ale nie będzie murował bramki i nie przestraszy się osłabionego kontuzjami przeciwnika. Jak pisze m.in. Dariusz Dobek z „Przeglądu Sportowego” w Onecie, na „obronę Częstochowy” się nie zanosi.

Polska gra ze Szwecją o mundial. Jaki skład wystawi Jan Urban?


W przeciwieństwie do zdziesiątkowanych Szwedów, trener Jan Urban ma w swojej kadrze niemal wszystkich zawodników do dyspozycji. W oparciu o statystyki z poprzedniego meczu naszych rywali możemy też zakładać, że nie jest to drużyna zdolna do huraganowych ataków jeden po drugim. W starciu z Ukrainą była ona przy piłce tylko przez 1/3 czasu gry. Oczywiście martwić powinna skuteczność Viktora Gyökeresa, ale jeden zawodnik meczu nie wygrywa. Prawda?


Jedna ze zmian w kadrze Urbana wydaje się pewna. Pauzujący za żółte kartki Nicola Zalewski z Atalanty Bergamo powinien wrócić do zespołu w miejsce zastępującego go Michała Skórasia. Kanał Sportowy twierdzi dodatkowo, że w obronie zamiast Karola Świderskiego zobaczymy jeszcze Przemysława Wiśniewskiego z Widzewa Łódź, a z przodu pojawić ma się Karol Świderski, wspomagając Roberta Lewandowskiego w zadaniach ofensywnych.


„Przegląd Sportowy” również przewiduje zastąpienie Kędziory Wiśniewskim, który ma lepiej radzić sobie z silnymi napastnikami Szwecji. O dziwo dziennikarze tego portalu również nie widzą w wyjściowej jedenastce miejsca dla Oskara Pietuszewskiego, który zdecydowanie robił sporo zamieszania przeciwko Albanii. Zamiast tego zawodnika mamy zobaczyć na lewej stronie Jakuba Kamińskiego.

3 zmiany w meczu Polski ze Szwecją? Pewniakiem Zalewski


Trzeciej zmiany „PS” dopatruje się po prawej stronie boiska. Tam z Albanią grał 19-letni Filip Rózga, którego zastąpić miałby Karol Świderski. Niezagrożona ma być pozycja Matty’ego Casha, który nie miał zbyt dobrego meczu w ostatni czwartek. Miejmy nadzieję, że tym razem pokaże się ze znacznie lepszej strony. Zanosi się na to, że ostatni mecz barażów znowu zagramy bez defensywnego pomocnika.


Także Eurosport nie ma wątpliwości, że ze Szwecją zagra Nicola Zalewski. Cytuje trenera Urbana, który podkreślał, że reprezentacja nie może pozwolić sobie na zrezygnowanie z zawodnika o takich umiejętnościach. Co ciekawe ta redakcja pozostawiłaby na boisku Michała Skórasia. Zalewski zająłby miejsce Filipa Rózgi. Poza tym Biało-Czerwoni mieliby wybiec w takim samym składzie, co na Albanię.


Wiadomo, z kogo Jan Urban nie skorzysta na pewno. Ogłaszając 23-osobową kadrę na mecz, selekcjoner poinformował o odesłaniu dwóch zawodników na trybuny. Poza zespołem znaleźli się Bartosz Mrozek (mecz z Albanią oglądał też z trybun) oraz wahadłowy St. Pauli Arkadiusz Pyrka.


Mecz rozpocznie się 31 marca o godzinie 20:45. Jeśli we wtorek uda się pokonać Szwecję, Polska trafi na mundialu do grupy z Holandią, Japonią i Tunezją. Turniej, w którym udział weźmie aż 48 drużyn z całego świata, rozpocznie się 11 czerwca i potrwa do 19 lipca.

Share.
Exit mobile version