
– Wierzę w te słowa, które padają. Oczywiście nie z ust kandydatek, bo one oczywiście mają słowa pełne miłości, jedności i tym podobnych rzeczy. Ja widzę i cała Polska widzi, co się dzieje na naszych czatach, na naszych grupach, jak ludzie się nienawidzą, jakie instynkty wychodzą ze szlachetnych działaczy – mówił Szymon Hołownia, odnosząc się do kryzysu wewnątrz swojej partii.
Hołownia rozczarowany sytuacją w partii. „Nie będzie się przypatrywał”
W programie „Polityczny WF” Łukasz Szpyrka i Marcin Fijołek mówili o rozczarowaniu, jakie czuje Hołownia wobec Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz – pierwszej wiceszefowej Polski 2050, której aspiracją jest zastąpienie byłego marszałka Sejmu w fotelu przewodniczącego ugrupowania.
– Szymon Hołownia nie będzie się przypatrywał na spokojnie temu, kto wygra te wybory i uzna przywództwo jednej z pań minister, tylko jest zdeterminowany do tego, żeby powiedzieć że to jest jego partia, a nie partia Pełczyńskiej-Nałęcz, Hennig-Kloski czy Petru, to jest jedno. A dwa, on nie chce oddać sterów, lejce chce zostawić je przy sobie – przekazał Fijołek i dodał, że w związku z wyborami Hołownia jest „bardzo rozczarowany” Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, która nie chciała powtarzania drugiej tury wyborów.
– Jak usłyszałem od jednej z osób, która bardzo blisko współpracuje z Hołownią od lat na poziomie środowiska partyjnego, ta opcja polega na wyjściu z partii i być może parlamentarnego klubu Polski 2050. Po prostu podpaleniu tego totalnie na koniec, jeśli chodzi o formację. Hołownia jest zdeterminowany, by takiej opcji atomowej użyć. Co wtedy zostanie z Polski 2050? Zapewne nic, zgliszcza – powiedział Marcin Fijołek w podcaście Interii.
Deklaracja Hołowni. Wskazał sytuację, w której opuści Polskę 2050
Polityk porównał sytuację wewnątrz ugrupowania do małżeństwa, twierdząc, że „jeżeli myślisz, że małżonek zmieni się po ślubie, to nie, on będzie jeszcze bardziej taki”. Hołownia miał też powiedzieć kandydatkom na przewodniczącą partii Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz i Paulinie Hennig-Klosce, że nie odnajdzie się w takiej partii.
– Jeżeli będzie sytuacja, w której mamy do czynienia z prywatyzacją ugrupowania przez jedną z frakcji – oczywiście one obie teraz zaklinają, że będą włączać – nie widzę innego rozwiązania. Opuszczę partię Polska 2050, bo nie będzie to już ani Polska 2050 Szymona Hołowni ani tych wartości – zadeklarował wicemarszałek Sejmu.
Hołownia chce „restartu”. Mówił o wojnie wewnątrz partii
– Albo zjednoczenie, albo restart – stwierdził.
Zdaniem Hołowni, potrzebny jest „restart procesu wyborczego„, bo w innym przypadku wojna wewnątrz partii doprowadzi do kolejnej wojny. Były marszałek Sejmu sytuację wewnątrz Polski 2050 nazwał „bezhołowiem„, które przypomina demokrację szlachecką. Dodał też, że „nie robi się wyborów w trakcie wojny”.
Hołownia stwierdził także, że nie zamierza opuścić koalicji rządzącej. Zarazem zaznaczył, że będzie rozmawiał z politykami PiS, co było mu zarzucane.
– Zapłaciłem potworną cenę za bycie w polityce, również osobistą, wielu z nas ją zapłaciło – przyznał.
Wybory w Polsce 2050. II tura będzie powtórzona
Problemy z wyborem nowego lidera Polski 2050 wynikają nieudanego głosowania drogą elektroniczną w II turze. Z pozostałych w stawce Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i Pauliny Hennig-Kloski nie udało się wyłonić szefowej za sprawą awarii systemu, choć część polityków Polski 2050 uważa, że mogło dojść do cyberataku.
Finalnie Rada Krajowa zdecydowała, że II tura zostanie powtórzona z użyciem nowego systemu głosowania do 31 stycznia.
Założona przez Szymona Hołownię partia od wielu miesięcy odnotowuje w sondażach wyniki poniżej progu wyborczego. W opublikowanym w środę sondażu OGB/Stan360 Polska 2050 uzyskała poparcie 1,23 proc. badanych.
-
Koalicja reaguje na słowa Karola Nawrockiego. „Fatalna przypadłość”
-
Polityczna burza wokół aukcji WOŚP. „Stracił pan kontakt z rzeczywistością”

