Nikola Grbić postawił na Szymona Jakubiszaka stosunkowo niedawno, bo dla tego zawodnika jest to dopiero drugi sezon w reprezentacyjnych barwach. Środkowy przekonał jednak Serba do siebie, nawet grając w dosyć przeciętnym, patrząc na hierarchię PlusLigi, Indykpolu AZS Olsztyn. Jakubiszak był tam jednak od kilku sezonów jedną z najjaśniejszych, o ile nie najjaśniejszą postacią.
Szymon Jakubiszak z coraz mocniejszą pozycją w reprezentacji Polski
Od nowej kampanii ligowej (tj. 2025/25) reprezentant mierzący 208 cm wzrostu będzie występował w barwach ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Środkowy otrzyma zatem szansę do współpracy z wielką trenerską postacią, Włochem Andreą Gianim. Taki ruch ze strony Jakubiszaka wydaje się być słusznym, mądrym krokiem w karierze.
Jak będzie jednak wyglądać sytuacja środkowego w barwach ZAKSY, przyjdzie przekonać się za paręnaście miesięcy. Te ostatnie Jakubiszak, wychowanek akademii Trela Gdańsk, spędzał, spędza i spędzać będzie pod okiem selekcjonera Grbicia. Serbski trener zaufał środkowemu na tyle, że wyselekcjonował go do grupy czternastu siatkarzy, którzy pojadą na tegoroczne mistrzostwa świata. Jakubiszak w bezpośredniej rywalizacji, tak się wydaje, wyprzedził Mateusza Porębę.
Co więcej, mecz otwarcia XXII Memoriału Huberta Wagnera dla Polaków pochodzący z Gdańska siatkarz, rozpoczął w wyjściowym składzie, tworząc duet z Norbertem Huberem. Jakubiszak otrzymał szansę i kolejny raz ją wykorzystał, zaliczając bardzo solidny występ. Zdobył dziewięć punktów (tyle samo co Tomasz Fornal), dokładając dwa bloki (najwięcej w drużynie, tj. tyle samo, co Bartosz Kurek) i jedną punktową zagrywkę.
Jakubiszak dał się poznać szerszej publiczności podczas niedawnego turnieju finałowego VNL w Chinach. W meczu o złoto z Włochami (3:0) zaliczył bardzo solidne wejście za Jakuba Nowaka. Jakubiszak skończył zresztą piłkę meczową, otrzymując tak ważną akcję do skończenia od Marcina Komendy. Co też pokazuje, że koledzy z drużyny ufają spokojnemu, nieco wycofanemu i cichemu, ale bardzo solidnie pracującemu na swoje nazwisko środkowemu reprezentacji.
Warto dodać, że Jakubiszak to też niezwykła postać pod kątem swojej siatkarskiej przeszłości. Swoją karierę zaczynał bowiem w roli przyjmującego. Ba, już na poziomie PlusLigi – w sezonie 2020/21 – doszło do zmiany i postawienie zawodnika na środku, w obliczu kontuzji kolegów z tej akurat pozycji. I tak już zostało, co okazało się słusznym krokiem, otwierającym w późniejszych latach przez zawodnikiem bramy do najważniejszej siatkarskiej drużyny w kraju. Z bardzo pozytywnym skutkiem.
Czy Jakubiszak będzie w stanie przeskoczyć w hierarchii reprezentacji na MŚ? Wydaje się, że obecnie niekwestionowanym numerem 1 jest Jakub Kochanowski. Numer 2? Dużo zależy od zdrowia Norberta Hubera, wicemistrza olimpijskiego, który dopiero dochodzi do formy po dłuższej przerwie i niedawnej, lekkiej kontuzji. Jest jeszcze wspomniany Jakub Nowak, czyli wonderkid tego sezonu w reprezentacji, razem z libero Maksymilianem Graniecznym. Choć i w przypadku tego nastoletniego środkowego, zaliczał on wiele świetnych występów, ale nie jest to jeszcze gracz tak regularny (co zrozumiałe), jak Kochanowski czy Huber w formie.
Kto wie, czy nie skorzysta na tym solidny Jakubiszak. W myśl dobrze znanego powiedzenia: Ciszej jedziesz, dalej zajedziesz.
XXII Memoriał Huberta Wagnera. Tysiące kibiców w Tauron Arenie
Spoglądając na historię, pierwsza edycja memoriału pamięci Huberta Wagnera odbyła się w 2003 roku. Wówczas miastem, w którym rywalizowali siatkarze, był Olsztyn. Turniej gościł w różnych miejscach Polski, m.in. Łódź, Bydgoszcz, Zielona Góra, Płock, Katowice czy Toruń. Ale tym miejsce, w którym zadomowił się od ponad dekady, jest Kraków.
Warto dodać, że w 2024 roku Polacy zwyciężyli, wyprzedzając w klasyfikacji Słowenię i Niemców. Gdyby zerknąć głębiej, gospodarze mają zdecydowany patent na wygrywanie tego turnieju towarzyskiego. Na 21 występów Polacy wygrywali aż 11 razy.
W przypadku edycji 2025 organizatorzy poinformowali, że na trybunach Tauron Areny w Krakowie zasiądzie komplet kibiców. A ponieważ mowa o największym tego typu obiekcie widowiskowo-sportowym w Polsce, to należy się spodziewać blisko pięćdziesięciu tysięcy fanów, które pojawi się na meczach memoriału.