Informację o akcji ogłosił w czwartek sekretarz brytyjskiej obrony John Healey. Przemawiając na specjalnej konferencji prasowej na Downing Street, powiedział, że brytyjska operacja trwała ponad miesiąc, brało w niej udział 500 brytyjskich żołnierzy. Do tego okręt wojenny Royal Navy i samolot patrolowy P8 „śledziły i odstraszyły wszelkie szkodliwe działania trzech rosyjskich okrętów podwodnych”. Działania te właśnie się zakończyły – powiedział. – Tajna operacja Putina nie powiodła się, ponieważ ten rząd realizuje swój pierwszy obowiązek – chroni Wielką Brytanię – dodał.

Zobacz wideo Rosja na przedłużającej się wojnie w Iranie będzie się wzbogacać

Podkreślił, że do tych działań doszło, „gdy oczy wielu były zwrócone na Bliski Wschód”, na atak USA i Izraela na Iran. – Składam dziś oświadczenie: potępiam rosyjską działalność, a prezydentowi Putinowi mówię: „Widzimy was. Widzimy waszą działalność na naszych kablach i rurociągach i powinniście wiedzieć, że wszelkie próby ich uszkodzenia nie będą tolerowane, lecz spotkają się z poważnymi konsekwencjami” – powiedział Healey. 

Według Johna Healey’a działania te pokazały, iż Wielka Brytania jest zdolna do odstraszania Rosji. „Myślę, że charakter operacji, którą dziś przedstawiłem, dowodzi, że dysponujemy brytyjskimi siłami zbrojnymi zdolnymi do wykrywania, odstraszania i reagowania w razie potrzeby, aby chronić Wielką Brytanię i naszą kluczową infrastrukturę podwodną” – powiedział.

Co wiadomo o operacji

Według polityka akcję rozpoczęto natychmiast po tym, gdy na Dalekiej Północy wykryto okręt podwodny klasy „Akuła”, a wcześniej w innym miejscu dwa specjalistyczne okręty podwodne. Zostały one wysłane przez GUGI, czyli Główny Rosyjski Zarząd Poszukiwań Głębinowych. Według Healeya okręt podwodny typu „Akuła” został użyty w celu odwrócenia uwagi od pozostałych dwóch. Wszystkie znajdowały się w wyłącznej strefie ekonomicznej Wielkiej Brytanii, ale nie na przybrzeżnych wodach terytorialnych – podkreślono. 

Okręty podwodne typu „Akuła” posiadają napęd atomowy, służą do przenoszenia nawet 20 pocisków balistycznych SLBM typu R-39. Są to największe kiedykolwiek zbudowane okręty podwodne na świecie.

Współpraca z Norwegią

Obecność statków spowodowała, że fregata Royal Navy, HMS St Albans, śledziła je wraz z RAF-em. Do śledzenia okrętów podwodnych przez całą dobę, 7 dni w tygodniu wykorzystywano także śmigłowce Merlin i samoloty RAF Boeing P-8a przeznaczone do polowania na okręty podwodne. Rosyjskie okręty podwodne już opuściły port. Brytyjska operacja wojskowa trwała miesiąc i brało w niej udział ponad 500 osób. Wiązała się ze współpracą z armią norweską.

Nie ma śladów, by rosyjskie statki spowodowały jakiekolwiek uszkodzenia brytyjskich kabli podmorskich lub rurociągów, ale ta sprawa będzie jeszcze badana. Sekretarz obrony na konferencji opublikował zdjęcia rosyjskich okrętów podwodnych. Podano też, że w ciągu ostatnich dwóch lat liczba rosyjskich statków pojawiających się na wodach terytorialnych Wielkiej Brytanii wzrosła o 30 proc.

Czytaj też: Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci Polaka w rosyjskim więzieniu. Pisze Wiktoria Bieliaszyn na Wyborcza.pl.

Share.
Exit mobile version