Strona głównaNauka i technikaTen sam telefon przez 25 lat? Wystarczy zmienić prawo

Ten sam telefon przez 25 lat? Wystarczy zmienić prawo

Wiadomość
sprzęt i soft
24 maja 2022, 14:25


Uchwalone w USA prawo do napraw to krok w kierunku przyszłości, o której mówi Kyle Wiens, CEO iFixit. Ograniczenie produkcji jednorazowych urządzeń powinno zmniejszyć ilość elektrośmieci.










Fot. powyżej: Unsplash / Nicolas Messifet


Naprawy sprzętu elektronicznego to temat będący przedmiotem konfliktu interesów konsumentów z producentami i ci pierwsi nie są wcale na przegranej pozycji, o czym może świadczyć uchwalona w USA ustawa Freedom to Repair Act. W związku z tym Apple pozwala już na naprawy własnego sprzętu, choć nadal woli mieć to pod kontrolą.


To na razie jeden z niezbyt licznych przykładów zmian na rynku elektroniki. Większość producentów nadal woli sprzedawać urządzenia zaprojektowane na pewien okres użytkowania, a potem skłaniać użytkownika do zakupu nowego. Stosują przy tym różnorodne taktyki, począwszy od utrudnionego demontażu przez brak części zamiennych i instrukcji, aż po forsowanie prawa zakazującego omijanie blokad technicznych.


Kyle Wiens o prawie do napraw

Dyrektor generalny iFixit, Kyle Wiens, podczas wideokonferencji z serwisem ArsTechnica omawiał problemy i osiągnięcia związane z reperacją sprzętu. Według niego inicjatywa Apple to dobry znak, ale nie jest jeszcze tym, o co walczą obrońcy prawa do napraw.

W tym przypadku firma Apple postępuje źle, kontynuując strategię, w której do telefonu są przyporządkowane określone części. Jeśli weźmiesz dwa zupełnie nowe iPhone’y 13 i zamienisz je ekranami, niekoniecznie uzyskasz wszystkie funkcje, których byś oczekiwał. Co jest dziwne, bo jeśli weźmiesz dwa samochody i zamienisz silniki, będą działać bez zarzutu. – Kyle Wiens

Ten sam telefon przez 25 lat? Wystarczy zmienić prawo - ilustracja #1

Możliwość wykonywania napraw przedłuży życie sprzętu. Źródło: Unsplash / Kilian Seiler

Apple tłumaczy to zapewnieniem szczegółowej historii serwisowej, ale dla specjalisty z iFixit to raczej blokowanie możliwości stosowania części z rynku wtórnego. Kyle Wiens ubolewa nad tym, że niemal znikły lokalne zakłady napraw sprzętu elektronicznego i AGD. Jeśli walka o prawo do napraw będzie odnosić sukcesy, to tak widzi on przyszłość rynku konsumenckiego:

Myślę, że każdy z nas powinien się zastanowić, jakiego rodzaju gospodarki chcemy? Czy chcemy mieć główną ulicę, przy której mieszkają ludzie, którzy wiedzą, jak naprawiać i konserwować nasze rzeczy? Czy też chcemy linii montażowej, gdzie produkuje się rzeczy w Azji, zrzuca się je tutaj, używa się ich tak długo, jak działają, a potem nie ma żadnego planu ich konserwacji.


Wolny rynek czy ochrona środowiska

Prawo, które normuje zasady napraw i zmusza producentów do zapewnienia ich możliwości, może wydawać się ograniczeniem wolnego rynku. Jednak ze środowiskowego punktu widzenia jest jak najbardziej wskazane, gdyż hałdy elektrośmieci stają się coraz większe. Takie regulacje mogą jednak wpłynąć na ceny urządzeń.


Nie po raz pierwszy interes biznesowy nie idzie w parze z ochroną środowiska i ekonomicznym wykorzystaniem zasobów naturalnych. Mając na uwadze aktualny rozmiar i tendencję wzrostu naszej cywilizacji, sprawy środowiskowe powinny być jednak traktowane priorytetowo.


Nawet 25 lat użytkowania smartfona

Jak długo mogłoby być użytkowane urządzenie z możliwością naprawy zapewnianą przez producenta? Kyle Wiens odpowiada – nawet 25 lat:

Myślę, że powinniśmy mówić o żywotności smartfonów w perspektywie 20 – 25 lat.

Idea jest szczytna, ale każde urządzenie w końcu się znudzi i stanie przestarzałe. Czy chcielibyście tak długo używać jednego komputera lub smartfona?


Może Cię zainteresować:

Ten sam telefon przez 25 lat? Wystarczy zmienić prawo - ilustracja #2

Zapraszamy Was na nasz nowy kanał na YouTubetvtech, który jest poświęcony zagadnieniom związanym z nowymi technologiami. Znajdziecie tam liczne porady dotyczące problemów z komputerami, konsolami, smartfonami i sprzętem dla graczy.











Must Read
Powiązane wiadomości