Co ze wspólną listą? Jest sondaż

W sondażu zrealizowanym przez Ogólnopolską Grupę Badawczą sprawdzono, jak rozkładałoby się poparcie w wyborach parlamentarnych, gdyby dwie osobne wspólne listy stworzyły Koalicja Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050 oraz Nowa Lewica i Partia Razem. Wówczas na KO, PSL i PL2050 zagłosowałoby 40,87 proc. badanych, na drugim miejscu znalazłby się PiS (28 proc.), a na trzecim – Konfederacja (12,81 proc.). Posłów do Sejmu wprowadziłaby również Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna (10,27 proc.) oraz koalicja Nowej Lewicy i Partii Razem (8,05 proc.).

Koalicja 15 października bez większości w Sejmie

Jak powyższe wyniki przekładałyby się na mandaty w Sejmie? KO, PSL i PL2050 razem mogłyby wprowadzić 205 posłów, PiS – 137, Konfederacja – 52, Konfederacja Korony Polskiej – 44, a Nowa Lewica i Partia Razem – 22. Oznacza to, że ugrupowania tworzące obecnie obóz rządzący wprowadziłyby wspólnie 227 posłów, co oznacza, że zabrakłoby im czterech mandatów do uzyskania większości. Warto wspomnieć, że Razem nie należy do koalicji, trudno jednak stwierdzić na podstawie tego sondażu, ilu z 22 posłów Nowej Lewicy i Razem należałoby do drugiego z tych ugrupowań.  

Zobacz wideo Nie ma zaimków w konstytucji

Sondaż. Cztery komitety w Sejmie

Dzień wcześniej pracownia OGB opublikowała wyniki, w których zbadano każde z ugrupowań osobno. KO uzyskała 39,04 proc., PiS – 28,47 proc., Konfederacja – 12,25 proc., Konfederacja Korony Polskiej – 9,64 proc. Pozostałe ugrupowania znalazły się pod progiem wyborczym. Przy takich wynikach KO wprowadziłaby do Sejmu 215 posłów, PiS – 149, Konfederacja – 55, a Konfederacja Korony Polskiej – 41. To oznacza, że w praktyce wspólne listy KO, PSL i PL2050 oraz Nowej Lewicy i Partii Razem zwiększyłyby wyborcze możliwości obecnego obozu rządzącego łącznie zaledwie o 12 mandatów

Wybory parlamentarne 2023. PiS zwyciężył, ale stracił władzę

W wyborach parlamentarnych w 2023 r. Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 35,38 proc. poparcia. Na Koalicję Obywatelską swój głos oddało wtedy 30,7 proc. Polaków. Trzecią Drogę (koalicję Polski 2050 Szymona Hołowni i PSL-u) poparło 14,4 proc. wyborców. Parlamentarzystów do Sejmu wprowadziły także Lewica (8,61 proc.) i Konfederacja (7,16 proc.). Prawo i Sprawiedliwość wprowadziło wówczas do Sejmu 194 posłów, KO – 157, Trzecia Droga – 65, Lewica – 26, a Konfederacja – 18.

Czytaj również: Polska w Radzie Pokoju Trumpa? Prezydencki minister ujawnił, co zrobi Nawrocki

Źródła: OGB, PKW

Share.
Exit mobile version