W skrócie
-
Według niepełnych wyników wyborów parlamentarnych na Węgrzech zwyciężyła partia Tisza kierowana przez Pétera Magyara, uzyskując około 136 mandatów po przeliczeniu 60 proc. głosów.
-
Europejscy przywódcy, w tym Emmanuel Macron, Ursula von der Leyen i Friedrich Merz, zareagowali entuzjastycznie na wynik wyborów i wyrazili gotowość do współpracy z nowym rządem.
-
Wypowiedzi przedstawicieli kilku europejskich państw określiły wybory jako ważne zwycięstwo dla wartości europejskich, demokracji oraz impuls do zmian w regionie.
Według niepełnych wyników wyborów parlamentarnych na Węgrzech zdecydowane zwycięstwo odniosła partia Tisza, kierowana przez Pétera Magyara.
Po przeliczeniu 60 proc. głosów ugrupowanie może liczyć na około 136 mandatów w 199-osobowym parlamencie, co oznacza wyraźną zmianę układu sił politycznych w kraju.
Na drugim miejscu znalazła się partia Fidesz dotychczasowego premiera Viktor Orbán, która według prognoz uzyska około 59 mandatów.
Tisza wygrywa wybory na Węgrzech. Europa reaguje entuzjazmem
Zwcięstwo opozycji na Węgrzech spotkało się z szerokim entuzjazmem europejskich przywódców, którzy podkreślają znaczenie wyniku dla przyszłości całej Unii Europejskiej.
Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował o rozmowie telefonicznej z Magyarem, zaznaczając, że Francja z zadowoleniem przyjmuje przywiązanie Węgrów do wartości europejskich oraz ich miejsca w Europie. Wezwał również do wspólnej pracy nad „bardziej suwerenną Europą” oraz wzmocnieniem bezpieczeństwa kontynentu.
Gratulacje złożyła także przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, podkreślając, że „Węgry wybrały Europę i wraca na swoją europejską ścieżkę”, a wynik wyborów wzmacnia całą Unię.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zadeklarował gotowość do współpracy na rzecz „silnej, bezpiecznej i zjednoczonej Europy”.
„Latarnia nadziei”. Komentarze po zwycięstwie Tiszy na Węgrzech
Podobny ton wybrzmiał w wypowiedzi premiera Hiszpanii Pedro Sánchez, który określił wybory jako „zwycięstwo Europy i europejskich wartości”.
Także prezydent Litwy Gitanas Nausėda nazwał wynik „wielkim zwycięstwem dla Węgier i Europy”, wskazując na znaczenie współpracy dla demokracji, sprawiedliwości i pokoju.
Z kolei były premier Czech Petr Fiala ocenił zmianę władzy jako przełom nie tylko dla Węgier, ale oznacza odejście od dotychczasowego kursu politycznego i stanie się impulsem do zmian także w innych krajach regionu.
„Cieszę się, że populizm i ugłaskiwanie Putina zostały pokonane. Wierzę, że ta porażka oznacza początek końca tego stylu polityki w całej Europie Środkowej. Mam nadzieję, że Słowacja i Czechy wkrótce pójdą śladem Węgier. Ta zmiana jest latarnią nadziei” – dodał.


