Naukowcy z Francuskiego Narodowego Instytutu Badań na rzecz Zrównoważonego Rozwoju, we współpracy z badaczami z Londynu i Barcelony przeanalizowali dane klimatyczne dotyczące ponad 50 edycji słynnego francuskiego wyścigu kolarskiego.
Wykazali, że choć do tej pory fale ekstremalnych upałów omijały termin tego wydarzenia, z każdym rokiem ich ryzyko rośnie, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia uczestników.
Pogoda na Tour de France może być groźna dla kolarzy
Jak wyliczyli naukowcy, na przestrzeni lat w terminie i miejscu rozgrywania wyścigu ryzyko stresu cieplnego systematycznie rosło. I choć do tej pory Tour de France udawało się unikać skrajnego zagrożenia dla zdrowia zawodników, w niektórych przypadkach do jego wystąpienia brakowało zaledwie kilku dni lub dziesiątych części stopnia.
– To pod tym względem niezwykle szczęśliwy wyścig, ale biorąc pod uwagę coraz częstsze upały, pozostaje kwestią czasu zanim któryś etap wyścigu przypadnie na dzień ekstremalnego stresu cieplnego. A to wystawi na poważną próbę istniejące protokoły bezpieczeństwa – powiedziała jedna z autorek publikacji, dr Ivana Cvijanovic.
Największe zagrożenie dotyczy południowo-zachodnich i południowo-wschodnich regionów Francji, w tym okolic Tuluzy, Pau, Bordeaux, Nîmes i Perpignan. Coraz częściej bardzo wysokie temperatury pojawiają się także w Paryżu i Lyonie, które stają się nowymi ogniskami stresu cieplnego. – Dlatego należy zachować szczególną ostrożność, planując etapy w tych regionach – zaznaczyła współautorka badania dr Desislava Petrova.
Klasyczne górskie lokalizacje etapów, takie jak Col du Tourmalet czy Alpe d’Huez, pozostają na razie bezpieczne. Jeśli chodzi o porę dnia, naukowcy ustalili, że najoptymalniejszym terminem rozgrywania wyścigu są godziny poranne. Od południa aż do późnych godzin popołudniowych zagrożenie dla zawodników utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Ich zdaniem wymaga to pilnego dostosowania harmonogramów, tras i procedur bezpieczeństwa, aby chronić kolarzy, personel i widzów.
Autorzy publikacji zaznaczyli również, że choć ich uwaga skupiła się głównie na Tour de France, podobne ryzyko dotyczy organizacji większości letnich imprez sportowych, zwłaszcza o charakterze wyczynowym. Z tego powodu Międzynarodowa Unia Kolarska, FIFA i inne światowe federacje sportowe zaczęły wdrażać procedury ochrony zawodników, takie jak przerwy na nawadnianie i ochłodę. Jednak każda federacja definiuje własne progi ryzyka i obecnie nie istnieje uniwersalny standard dla wszystkich dyscyplin sportowych.
Jak zaznaczył kolejny autor analizy dr Malcolm Mistry, sporty wytrzymałościowe rozgrywane w ciągu dnia, takie jak kolarstwo szosowe czy maraton, są ogromnym obciążeniem dla organizmu nawet w optymalnych warunkach termicznych. Natomiast połączenie intensywnego wysiłku z wysoką temperaturą i wilgotnością może już stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia, a nie tylko obniżać wydolność.
Ekspert przypomniał, że problem uwidocznił się wyraźnie w tegorocznym Australian Open, gdzie zawodnicy wielokrotnie wykazywali objawy związane z ekstremalnym upałem. Podobnie było podczas Igrzysk Olimpijskich w 2024 r. Organizatorzy Mistrzostw Świata w piłce nożnej w 2022 r. zdecydowali natomiast o przeniesieniu imprezy na listopad i grudzień, aby uniknąć wysokich temperatur, które panują latem w Katarze.


