Do tragedii doszło we wtorek (24 marca) około godziny 18 w kopalni Jankowice. – Mężczyzna z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala w Rybniku, ale niestety lekarzom nie udało się go uratować. Zgon nastąpił około godziny 22., obrażenia były zbyt poważne. 42-latek osierocił dwójkę dzieci. Rodzina została otoczona opieką kopalni i psychologa. Jesteśmy z nimi myślami – poinformowała Ewa Grudniok, rzeczniczka Polskiej Grupy Górniczej. Mężczyzna pracował od 2019 roku w oddziale zbrojeniowo-likwidacyjno-regeneracyjnym.
Prezydent składa kondolencje. „Cześć Jego pamięci”
Kondolencje rodzinie zmarłego złożył minister energii Miłosz Motyka. „Składam wyrazy najgłębszego współczucia. Łączę się z Państwem w bólu i żałobie” – czytamy we wpisie polityka na mediach społecznościowych.
Na śmierć górnika zareagował również prezydent Karol Nawrocki. Jak podkreślił we wpisie na X, „głęboko poruszony przyjął wiadomość o tragicznym wypadku w kopalni KWK ROW Ruch Jankowice w Rybniku”. „Rodzinie, bliskim oraz całej społeczności górniczej składam wyrazy szczerego współczucia i solidarności w tym bolesnym czasie. Cześć Jego pamięci” – dodał.
Czytaj także: – Nie patrzcie na znajomych, sąsiadów, nawet na bliskich. Róbcie swoje, a jak się znów zakochacie – idźcie w to. Macie prawo ułożyć sobie życie – mówi wdowa w rozmowie z Wyborczą.pl.
16 wypadków śmiertelnych
Wypadek w kopalni Jankowice jest pierwszym w tym roku śmiertelnym w polskiej kopalni węgla kamiennego i trzecim w górnictwie w ogóle. Do dwóch wypadków śmiertelnych doszło już w górnictwie odkrywkowym – wynika z danych Wyższego Urzędu Górniczego. W 2025 roku w całym polskim górnictwie miało miejsce 16 wypadków śmiertelnych, w tym dwanaście w kopalniach węgla kamiennego.
Redagowała Kamila Cieślik


