Podczas poniedziałkowego wystąpienia do Republikanów w Miami Donald Trump po raz kolejny powtórzył, że czyni „Amerykę ponownie wielką”. – Robimy to znacznie szybciej, niż myśleliśmy, jest ona silniejsza, a naszemu krajowi wiedzie się naprawdę dobrze (…) Wyruszyliśmy na małą wycieczkę, ponieważ czuliśmy, że musimy to zrobić, aby pozbyć się pewnego zła. Myślę, że zobaczycie, iż to będzie krótkoterminowa operacja – stwierdził Trump. Polityk powiedział, że „świat szanuje teraz Amerykę bardziej niż kiedykolwiek wcześniej”.
Trump: Nie ustąpimy, dopóki wróg nie zostanie całkowicie i definitywnie pokonany
Podkreślił potem dwukrotnie, że wojna będzie krótka. Później jednak, podkreślając dokonania amerykańskiego wojska, zasugerował, że wojna jeszcze się nie zakończyła. – Ich terrorystyczni przywódcy zginęli albo odliczają minuty do odejścia (…) Teraz nikt nie ma pojęcia, kim będą ludzie, którzy będą głową kraju – mówił. – Nie ustąpimy, dopóki wróg nie zostanie całkowicie i definitywnie pokonany – dodał.
– Odnieśliśmy już zwycięstwo na wiele sposobów, ale wciąż za mało. Idziemy naprzód, bardziej zdeterminowani niż kiedykolwiek, by osiągnąć ostateczne zwycięstwo, które raz na zawsze położy kres temu długotrwałemu zagrożeniu – zadeklarował.
Słowa Trumpa padły po tym, gdy w wywiadzie dla CBS prezydent zasugerował, że wojna wkrótce się zakończy i że „w zasadzie jest zakończona”.
Artykuł jest aktualizowany.


