Trump powiedział, że Amerykanie są blisko zrealizowania głównych celów strategicznych operacji w Iranie.

– Zakończymy to bardzo szybko. Jesteśmy bardzo blisko – przekonywał.

Podziękował sojusznikom na Bliskim Wschodzie: Izraelowi, Arabii Saudyjskiej, Katarowi, Zjednoczonym Emiratom Arabskim, Kuwejtowi i Bahrajnowi. – Są świetni i nie pozwolimy, by w jakikolwiek sposób zostali poszkodowani – dodał.

– W ciągu dwóch-trzech tygodni będziemy uderzać w nich [w Iran] niezwykle mocno, sprawimy, że powrócą do epoki kamienia, gdzie jest ich miejsce – groził Trump. Zaznaczył, że „w międzyczasie trwają rozmowy” i podkreślił, że w Iranie doszło do zmiany reżimu, co – jak przekonywał – nie było celem operacji.

Zobacz wideo Porównanie Trumpa do Aleksandra WielkiEGO

Trump zapowiada kolejne ataki na Iran

Trump zapowiedział, że jeśli w tym czasie nie dojdzie do porozumienia z Iranem, USA „uderzą mocno w każdą z irańskich elektrowni, prawdopodobnie jednocześnie”.

– USA zaatakują też w tym przypadku cele związane z sektorem naftowym – zagroził. – Mamy wszystkie karty, oni nie mają żadnych – dodał.

Ocenił, że w ciągu czterech tygodni operacji „Epicka Furia” amerykańskie siły zbrojne osiągnęły „szybkie, zdecydowane i przytłaczające” zwycięstwa na polu bitwy. Powtórzył, że irańska marynarka wojenna jest zniszczona, ich siły powietrzne „są w ruinie”, a większość przywódców nie żyje. Według prezydenta USA znacząco ograniczono też zdolności Iranu do prowadzenia ataków z wykorzystaniem dronów i pocisków balistycznych.

– Nigdy w historii wojen wróg nie poniósł tak wielkich i rujnujących strat w ciągu kilku tygodni – oświadczył Trump.

Prezydent USA wygłosił orędzie do narodu na temat postępów w wojnie z Iranem. Wyraźnie zmęczony Donald Trump zapowiadał, że ataki potrwają „najbliższe 2-3 tygodnie” – czytaj w relacji na żywo.

Prezydent USA o sojusznikach: Z opóźnieniem nabierzcie trochę odwagi

Powtórzył też, że USA nie potrzebują cieśniny Ormuz, którą Iran blokuje od rozpoczęcia wojny 28 lutego. Uznał, że to kraje, które korzystają z transportowanej tamtędy ropy, powinny zająć się jej odblokowaniem.

– Nie potrzebujemy jej. Nie potrzebowaliśmy jej i nie potrzebujemy. Pokonaliśmy i całkowicie zdziesiątkowaliśmy Iran. Są zdziesiątkowani pod kątem militarnym i gospodarczym i każdym innym – oświadczył Trump.

– Kraje świata, które otrzymują ropę przez Ormuz, muszą się zająć tym szlakiem. Muszą go pielęgnować (…). Mogą to zrobić z łatwością. My będziemy pomocni, ale to oni powinni przejąć inicjatywę i chronić ropę, od której tak bardzo są zależni – dodał amerykański prezydent.

– Mam więc sugestię dla tych krajów, które nie mogą zdobyć paliwa, z których wiele odmawia udziału w zdziesiątkowaniu Iranu i musieliśmy zrobić to sami. Po pierwsze, kupujcie ropę od Stanów Zjednoczonych, mamy jej mnóstwo. Mamy jej tak dużo. I po drugie, z opóźnieniem nabierzcie trochę odwagi – kontynuował Trump. – Trudna część jest wykonana. Więc powinno być to łatwe – dodał. Jednocześnie wyraził przekonanie, że po zakończeniu konfliktu cieśnina „otworzy się naturalnie”.

Trump nie odniósł się do gróźb wyjścia z NATO

Wcześniej w środę w wywiadzie dla agencji Reutera Trump zapowiedział, że podczas wieczornego orędzia ogłosi, iż rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO. Również w opublikowanej tego dnia rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Telegraph” powiedział, że poważnie zastanawia się nad wycofaniem Stanów Zjednoczonych z Sojuszu, który nazwał „papierowym tygrysem”. W wieczornym wystąpieniu nie odniósł się do tej kwestii.

Czytaj także: Podczas gdy Amerykanie mierzą się z ogromnymi kosztami wojny i destabilizacją regionu, w którym mają sojuszników, Izrael sukcesywnie realizuje swoje strategiczne cele: zniszczenie irańskiej infrastruktury i osłabienie Hezbollahu – pisze Marta Urzędowska na Wyborcza.pl

Natalia Dziurdzińska (PAP)

Share.
Exit mobile version